- Strona główna
- Test butów
- Kalendarz
- Newsy
- Galeria
- Poradnik wspinaczkowy
- Prawie wszystko o karabinkach
- Metody asekuracji
- Jak wybrać uprząż wspinaczkową ?
- Buty wspinaczkowe Rock Pillars
- Skale trudności dróg wspinaczkowych
- Dziesięć zasad bezpiecznego wspinania
- Umiejętność asekuracji i operowania liną
- Węzły – niezbędne do przetrwania
- Przyrządy asekuracyjne
- Trening…? A na co to komu?! cz.1
- Ręce – pielegnacja
- 10 zasad treningu – by Udo Neumann
- Urazy ręki we wspinaczce sportowej
- Urazy palców: przyczyny i profilaktyka
- Zbułowanie: jak walczyć z kwasem mlekowym?
- Guma gumie nie równa…
- Woda – gasi pragnienie, skraca cierpienie
- Lód – dobry nie tylko w letni skwar
- Technika asekuracji i miękkie loty
- Stopy i stopnie. Pracuj nie tylko głową!
- Prana: jak oddychać?
- Nie tylko dla konia: uprząż
- Cienka granica czyli krótko o linach wspinaczkowych
- Rodzaje treningu na Campusie – Poradnik Wideo
- Interaktywny Przewodnik
- Filmy
- Pogoda
- Artykuły
- Kącik komiksu
- Kontakt
Wpisy otagowane osp
Paweł Wyrwa wstawia się do swojej najtrudniejszej drogi
mar 17th
I generalnie możecie mu w tym pomóc. Sprawa wygląda tak Paweł od 18 miesięcy walczy z rakiem. Przewalczył jednego, zaczął już się wspinać w skałach i lekarze zdiagnozowali kolejnego. Możesz mu pomóc w tej walce! Sprawdź jak… Więcej >
Kolejne ferie w Kanderstegu – lodospady i drytool
lut 16th
Kandersteg jest jednym z niewielu miejsc w Europie i na świecie, które oferuje znakomite możliwości w praktycznie każdej formie wspinactwa zimowego. Znajdziesz tu wszystko – od wspinania lodowego i mikstowego na popularnym Oeschinenwald lub wymagającym Breitwangfluh, po drytooling Więcej >
Zawody wspinaczkowe DeadPoint
lut 10th
Przyjemność wspinania przede wszystkim! W dniu 12 marca 2011 roku w Hali Jezierzyce, w Jezierzycach koło Słupska, odbędzie się pierwsza edycja Towarzyskich Zawodów Wspinaczkowych DeadPoint.
Kolejny Polak na 9a !
sty 24th
Wytężony okres przygotowawczy dał w końcu swoje owoce i tak oto kolejnym Polakiem na 9a został Jacek Matuszek (Climb.pl). Sukces miał miejsce w dobrze znanym i chyba najbliższym rejonie ‘westowym’ czyli Ospie. Początek wyjazdu zapowiadał się wspaniale. Przez cały tydzień miała być lampa – i pojechaliśmy. Więcej >
Edyta Ropek rozpoczyna sezon startowy 2011
sty 20th
Zawodniczka Alpinus Azoty Tarnów Team Edyta Ropek rozpoczyna sezon startowy 2011. Po raz pierwszy w historii wystartuje w Pucharze Świata we wspinaczce lodowej, który odbędzie się w dniach 21-22 stycznia w szwajcarskim Saas Fee. Więcej >
Szybkie postępy zimowej wyprawy na Gasherbrum II
sty 19th
Mimo bardzo niskich temperatur i złej pogody, Simone Moro, Denis Urubko i Cory Richards dotarli do bazy wysuniętej pod Gasherbrum II. Wspinacze szykują się do wejścia na wysokość 6500 metrów n.p.m. gdzie założą obóz 2. Więcej >
Wyniki Lajtowej Soboty – 8.01.2011 – plus foto :]
sty 9th
Już po ! Trzecia Odsłona lajtowej już za nami. Kto nie był niech żałuje bo jest czego. Tym razem frekwencja zaskoczyła nas zupełnie. Przyjechało do nas 45 zawodników z Białegostoku, Krakowa, Katowic i okolic…
Więcej >
Sylwestrowy Duder [updated 2x8c]
sty 3rd
Przyjemne wieści doszły nas z Ospu. Niejaki Łukasz Dudek (The North Face, 8a.pl, Climbing Technology, Ocun, Rock Pillars) najprawdopodobniej w skutek niedostatecznej ilości winaczy był w stanie następnego dnia się wspinać! Imprezowy niedostatek odbił sobie Więcej >
Podsumowanie polskiego sezonu skalnego 2010 – UPDATED
gru 26th
Rok ten był wyjątkowy pod wieloma względami, nie tylko wspinaczkowymi. Pogoda nas nie rozpieszczała, jednak jak widać dużo ludzi działało. W związku z tym, że dobiegł on końca postaramy się Wam przybliżyć wszystkie ważne punkty ubiegłego sezonu, których bohaterami są nasi Rodacy! Zapraszamy do lektury! Więcej >
reZERWAmocy 2010 – Wyniki i foto
gru 20th
Znowu jesteśmy na ReZerwie… Będziemy pakować dzisiaj łapy! Na razie zimne, ale już wzięliśmy Dablblasta i nie wiemy co się dzieje, kurde… Zaraz przystawki będziemy łoić jak trzeba! A potem zalejemy Roketfjułel, żeby nie brakowało nam paliwa na finały! Tylko bajceps działa. Więcej >
Catherine Destivelle na 8. KFG
gru 1st
Jedną z gwiazd 8. Krakowskiego Festiwalu Górskiego będzie pierwsza dama francuskiego alpinizmu Catherine Destivelle. Więcej >
Junior z kadry to Gość
lis 20th
Już ponad rok w trosce o rozwój wspinaczki sportowej w Polsce oraz wspomaganie młodych talentów wspinaczkowych działa ogólnopolska , społeczna akcja promocji członków Kadry Narodowej Juniorów PZA we wspinaczce sportowej .
Cosmos i inne hardcore’y
lis 20th
Najszerszy Koroniarz o najpotężniejszej szmacie dołożył niedawno do swojego wykazu kolejne kosmiczne problemy z przedziału 8A-8A+.Na koncie Grzegorza “Hobbita” Lenartowicza od niedawna widnieje Cosmos 8A+ oraz El Mito de la Caverna 8A - które są żywym dowodem na to, że na domowym campusie na ul. Parkowej można trochę przybydlić! Gospodarz tego miejsca czyli Wojti Rachtan Więcej >
Niewidzący wspinacz na The Naked Egde
paź 9th
Kolejny ‘amerykański’ spot o wspinających niepełnosprawnych. Zrobili sobie z tego pomysł na nowe filmy o wspinaniu….na tym etapie robi się to nużące ;]
Tym razem niewidzący Erik Weihenmayer odhacza swoją najtrudniejszą drogę w Kanionie Eldorado – The Naked Edge. Film jest promocją Access Fund – odpowiednik Naszych Skał :]
El Capitan 2010 – Wyprawa Fundacji “Poza Horyzonty”
paź 8th
Na goryonline.com znajdziecie interesującą informacje o wyprawie Fundacji Jaśka Meli – Poza Horyzonty. W skrócie Jasek Mela i Andrzej Szczęsny zamierzają zdobyć El Capitana wraz Maćkiem Ciesielskim i Wawą Zakrzewskim. Przy czym Jasiek i Andrzej to osoby niepełnosprawne po amputacjach… jednak już w pierwszej relacji z wyprawy prognozy nie są obiecujące…ale na pewno nie przez oczywiste trudności z jakimi zmagają się główni bohaterowie…
Brzoskwinka: druga tura negocjacji zakończona
paź 3rd
Dokładnie rok po tym, jak udało się uzyskać wspinaczkowy dostęp do jednej z trzech działek w prywatnej części Doliny Brzoskwinki, zakończyła się druga tura negocjacji, dotyczących kolejnej części doliny, czyli drugiej z trzech prywatnych działek. Więcej >
Big Wall w Sokołach 2010 – podsumowanie
wrz 29th
Maraton odbył się zgodnie z planem. Pogoda dopisała, spręż też. Rywalizacja była zacięta, a dzień wspinaczkowy wykorzystany maksymalnie.
Liczyła się każda minuta! Więcej >
Dzień 5 – BezEndu
sie 28th
4:30 Pobudka. O 5:18 wychodzimy z parkingu kierując się na Biskupią Kopę (889m n.p.m) w Górach Opawskich. Na szlak wchodzimy o 5:40 wędrówka dobrze oznakowaną szeroką ścieżką mija nam szybko i niespełna godzinę później stajemy przy wieży widokowej.
0 8:13 jesteśmy już na dole trzaskamy drzwiami w naszym autku i kierujemy się na Masyw Ślęży. O 11:25 wychodzimy na bardzo prosty i łatwy do przejścia szlak. Bez zbędnego wysiłku stajemy na górze o godzinie 12:09 zdobywając Ślężę o wysokości 718 m n.p.m.
12:54 po gorącym obiedzie, który przyrządziliśmy sobie na kuchenkach turystycznych jedziemy dalej. O 14:30 zaczynami podejście na Wielką Sowę (1015 m n.p.m). Ścieżką prowadzącą na szczyt wchodzi się bardzo miło i bez zbędnych trudności. Szczyt osiągamy o 15:13. Wierzchołek zaskakuje nas dobrym zagospodarowaniem turystycznym, dużo ławek, stolików i wieża widokowa przyciągają zwiedzających ludzi. Na parking w dobrych humorach schodzimy o 16:13.
Wsiadamy do samochodu i przemieszczamy się dalej na Przełęcz Kłodzką. 17:45 wkraczamy na szlak i trochę po ponad pół godzinie idąc wśród otaczających nas zewsząd drzew stajemy na szczycie. Szybka fotografia z kamieniem pokazującym wysokość Kłodzkiej Góry (765 m n.p.m.) i kierujemy się dalej.
Już wiemy, że kolejne 2 szczyty Kowadło (898 m n.p.m) w Górach Złotych i Rudawiec w Górach Bialskich ( 1112 m n.p.m) zdobędziemy w czeluściach nocy. Na Kowadło mimo paru trudności z wyszukaniem szlaku w ciemnościach weszliśmy o 21:30 tyle czasu co wejście zajął nam powrót. Z punktu wyjścia na Kowadło kierujemy się na Rudawiec, oba szczyty leżą po dwóch stronach wsi. Myśleliśmy ,że pójdzie łatwo jednak dotarcie na szczyt zajęło nam ponad 2 godziny, w ramach atrakcji skutecznie gubimy każdy napotkany szlak, wracając kilkakrotnie do punktu wyjścia. Szczyt zostaje zdobyty dopiero o 00:40 już do nas dotarło, że dzisiaj nie śpimy bo trzeba przemieszczać się dalej. W mgle totalnie wyczerpani, na pół śpiący snując noga za nogą docieramy do samochodu z którego kierujemy się w kolejne pasma górskie.
Dalej -> Dzień 6 – Od konia szlak na lewo…
Dzień 2 – Chrapiący turysta
sie 28th
Pobudka 4:00 zmęczeni pierwszym dniem z niewyobrażalnymi zakwasami, pakujemy mokry namiot do auta, gotujemy herbatę i jedziemy na nasz kolejny szczyt. Przejechaliśmy prawie 90 km aby dotrzeć do bacówki w Obidzy. Z tego miejsca wyruszamy na Radziejową – 1262 m n.p.m. Szukając szlaku prowadzącego na szczyt idę odważnym krokiem do pobliskiej gospody zaciągnąć języka. Słysząc głębokie i mocne chrapanie i widząc uchyloną furtkę na polanę trochę się przestraszyłem. Myślę sobie jakiś pies i pewnie jak się obudzi to mnie ugryzie. Prowadząc całą grupę nie mogę jednak wyjść na tchórza i mocnym krokiem zbliżam się do tajemniczej bestii. Szczęka uderzyła mi o ziemię gdy zobaczyłem 2 pijanych turystów leżących na skraju pola, jeden bez spodni i buta drugi w komplecie. Pierwsza myśl – obudzić i zapytać o drogę, druga ta słuszniejsza – nie ryzykować bo jeszcze źle wskażą szczyt i znowu zaliczymy Słowację. Pozostawiając obu jegomości nietkniętych idziemy dalej. Dotarliśmy do przełęczy gdzie były tablice informacyjne i kierunkowskazy na szczyty, ale Radziejowej brak.
Wróciliśmy więc praktycznie do miejsca startu gdzie nareszcie natrafiliśmy na żywą i przytomną duszę, która wskazała szlak niebieski. 7:38 wchodzimy na szlak niebieski. Na szczyt według mapy prowadzi szlak czerwony, więc ciągle byliśmy zmartwieni, że źle idziemy. Pytaliśmy wszystkich o drogę aż trafiliśmy na rozwidlenie szlaków, skąd już mogliśmy atakować nasz cel. Po drodze spotkaliśmy fajną parę turystów, zapewniających nas, że nie warto iść, bo w wieżę widokową trafił piorun. Oczywiście, że poszliśmy . Godzina 9:30 wchodzimy na 1262 m n.p.m. tym samym zdobywając nasz 4 szczyt. Powrót poszedł sprawnie i w niespełna 80 minut wróciliśmy na przełęcz Obidzia.
Łukasz ruszył do auta, bo plan nasz taki aby prosto z tej wyprawy iść prawie 3 godziny przełęczami i lasami aż do Góry Wysokiej – 1050 m n.p.m. w Pieninach, a następnie Wąwozem Homole z niej zejść i wpakować się w autko, jadąc na kolejny pagórek. Plan się udał i okazał się genialny bo wyścigowe tempo zaoszczędziło nam czas. Godzina 12:00 weszliśmy na szlak prowadzący do Wysokiej by następnie o 14:06 na nią wejść w wspinaczkowym stylu. Dlaczego we wspinaczkowym, już tłumaczę. Jak każdy wie na szlaku rozmawia się i pozdrawia innych pieszych, i my nie oszczędzamy języka i zaczepiamy praktycznie każdego. Zapytaliśmy więc miłą parę jak wejść najlepiej na szczyt. W odpowiedzi otrzymaliśmy instrukcję aby zignorować szlak bo i tak nie prowadzi na samą górę, najlepiej iść po stromej polanie i przez las. Jak kazano zrobiliśmy wpakowując się na iście wspinaczkową ścianę i przechodząc na samą górę przez barierki. Tym wyczynem wzbudziliśmy niezłe poruszenie wśród obecnych już na górze turystów, których zaintrygowała nasza wyprawa. Co się okazało na szczyt prowadzą wspaniałe i wygodne schody, ale przecież to dla mięczaków!
Następny cel to Mogielica w Beskidzie Wyspowym, wyruszamy na nią o 18:20 osiągając cel równiutko godzinę później, załapując się tym samym na jeden z najpiękniejszych zachodów słońca w tym rejonie na wysokości 1170 m n.p.m. Schodzimy już o zmroku ze świadomością, że pozostał nam jeszcze jeden szczyt do zdobycia tej nocy.
A nie było to nic innego jak Lubomir w Beskidzie Makowskim, ze wspaniałym obserwatorium astronomicznym na szczycie. 21:40 wchodzimy na szlak prowadzący, jak to bywa w górach, na górę:P. Po drodze niespodzianka – Tabliczka z napisem ” ZAKAZ WSTĘPU OSUWISKO”. W naturze mojej jest dociekliwość i chciałem sprawdzić co jest po drugiej stronie znaku, więc go odwróciłem i tym samym napis zniknął.
Nie ignorując jednak tego faktu i zachowując szczególną ostrożność docieramy na szczyt o godzinie 22:13 osiągając tym razem 912 m n.p.m. Następny nasz cel to wygodne łóżko w Zakopanem, skąd rano wyruszamy na Rysy.











