- Strona główna
- Kalendarz
- Test butów
- Newsy
- Galeria
- Poradnik wspinaczkowy
- Prawie wszystko o karabinkach
- Metody asekuracji
- Jak wybrać uprząż wspinaczkową ?
- Buty wspinaczkowe Rock Pillars
- Skale trudności dróg wspinaczkowych
- Dziesięć zasad bezpiecznego wspinania
- Umiejętność asekuracji i operowania liną
- Węzły – niezbędne do przetrwania
- Przyrządy asekuracyjne
- Trening…? A na co to komu?! cz.1
- Ręce – pielegnacja
- 10 zasad treningu – by Udo Neumann
- Urazy ręki we wspinaczce sportowej
- Urazy palców: przyczyny i profilaktyka
- Zbułowanie: jak walczyć z kwasem mlekowym?
- Guma gumie nie równa…
- Woda – gasi pragnienie, skraca cierpienie
- Lód – dobry nie tylko w letni skwar
- Technika asekuracji i miękkie loty
- Stopy i stopnie. Pracuj nie tylko głową!
- Prana: jak oddychać?
- Nie tylko dla konia: uprząż
- Cienka granica czyli krótko o linach wspinaczkowych
- Rodzaje treningu na Campusie – Poradnik Wideo
- Interaktywny Przewodnik
- Filmy
- Pogoda
- Artykuły
- Kącik komiksu
- Kontakt
Zako Boulder Power 2011, czyli Viva la sklejka! (+2 Galerie)
Upokorzenie. Słowo klucz dla wydarzeń mających miejsce przez tydzień poprzedzający niniejsze zawody. O tym, że sklejka nijak ma się do naturalnej rzeźby przekonałam się już nie raz, ale chyba nigdy tak dotkliwie. Spadam jak kłoda, trzęsę się jak przy grypie żołądkowej.
A jak już uda się coś zrobić to odzywają się zdezorientowane stawy. W środę dzwoni Gosia. Gorycz słychać już w pierwszym oddechu. „Siostra, może nie jedźmy, co? Przecież to będzie jakiś jeden wielki dysdżus… Doładujemy do Tarnowa.”.
……………………………………………………………………..
Jeszcze zanim się zaczytacie – Zwycięzcy Zakoboulder 2011 w formie bardzo ‘nie wspinaczkowej’ :)
Kinga Ociepka i Kuba Jodłowski – foto: Adam Kokot
……………………………………………………………………..
Perspektywa całego weekendu przy lodach i fejsie brzmi kusząco, ale nie takie było założenie na sezon 2011, a przyjęta przez nas filozofia „Bez Kompromisów”, jak sama nazwa wskazuje, kompromisów nie uznaje. Zatem jedziemy!
Sobota rano, Krupówki. Szaro, zimno, marża w sklepach 1000%. Stęsknieni za Hiszpą, plażą i słońcem pijemy uderzeniową kawkę w Beach Barze pod ścianą. Marna imitacja południowo-zachodniego chillu tylko pogarsza sprawę. Zwłaszcza, że kolejny podmuch zimnego powietrza zmusza nas do założenia puchówek.
Rozgrzewka przez chwilę zdaje się być większym wyzwaniem niż samo wspinanie. W eliminacjach zawodnicy zostali postawieni przed 11 problemami made by Mar Wszołek & Toma Oleksy team.
The Flash Player and a browser with Javascript support are needed..
Foto: Piotr Drożdż – Góry / www.goryonline.com
Od sytych ruchów w przewieszeniu po subtelny balecik w pionie. Zielone krawądy zrzucają mnie po raz kolejny. „Jasny ku**s…” mruczę do siebie solidnie zdegustowana. Rozbawienie własną niemocą zastępuje typową sportową złość. Zrezygnowana podchodzę do ściany po raz kolejny i już mam oderwać nogi od materaca, gdy słyszę: „A te dziewczyny to siostry? Tak, bliźniaczki. A są w tym samym wieku? Nie, jedna jest młodsza.” W tej sytuacji nie ma mowy o udanej próbie.
Eliminacje wyłoniły 20 najlepszych mężczyzn i pozwoliły rozwspinać się 13 niewiastom. Natomiast iście butelkowa pogoda nie pozostawiła wyboru nikomu. Zwłaszcza w świetle nadchodzących wieczornych sportowych rewelacji lub spektakularnej przegranej 01:10 w piłkarzyki, czego niestety mieliśmy okazję z Mechaniorem doświadczyć. Wizyta w pierwszej napotkanej miejscówce utwierdziła nas w przekonaniu, że jak bardzo organizatorzy i zawodnicy by się nie starali to i tak zapinanie łódy na pyłku magnezji nie może konkurować z laniem po mordzie.
Film z Youtube.com, autor: wspinanie.pl
Walka stulecia przyciągnęła na Krupówki więcej osób niż wszystkie edycje PP razem wzięte (Adamek vs Kliczko przyp. redakcji ;). W okolicach 23:00 głód wrażeń rodaków tradycyjnie zamienił się w głód mięsa szczęśliwie zaspokojony w pobliskim Baconaldzie, a gdy emocje związane z nokautem technicznym i niepohamowanym gastro już opadły przyszedł czas na imprezę z prawdziwego zdarzenia. Wspaniała oprawa muzyczna i wizualna we wnętrzach Dworca Tatrzańskiego sprawiły, że niejeden zawodnik zapomniał o nadchodzących półfinałach. Zegar wybił 02, Ameryka pogrążyła się w żałobie, a Mechanior przy głośnym 100 lat wkroczył w kolejny rok swojego życia…
o_O LOL kolejny przyp. redakcji. 100 lat Mech! Kiedy bah bah black sheep ? Kupię Ci buty, pojadę z Tobą i jeszcze skręcę to i owo… – to oficjalna deklaracja, odezwij się jak będziesz zianteresowany
The Flash Player and a browser with Javascript support are needed..
Foto Adam Kokot / www.babelimages.com
Następnego dnia panele wyglądały na jeszcze wyższe i bardziej przewieszone, a chwyty malały w oczach. Po szybkiej rozgrzewce w bój ruszyły białogłowy, a za nimi skacowani/zmęczeni życiem panowie. Nie obyło się bez ofiar – trójka zawodników wylądowała z lodem na łokciach, które najwyraźniej postanowiły odmówić współpracy przy kolejnym obciążającym skurczu lub zbyt poważnie potraktowały tradycyjne „a muerte!”.
Byli jednak też tacy, którzy uszli z życiem i to w widowiskowy sposób – wśród mężczyzn rewelacyjną dyspozycję o poranku pokazał bowiem Krzysztof Szalacha, który ku uciesze ludu jako jedyny w półfinałach zatopował wszystkie 4 problemy. Mniej szczęścia i spiny miał natomiast jeden z faworytów, Konrad Ociepka, który po nieudanym starcie nie zakwalifikował się do wieczornych finałów.
U pań powiało nudą – Kinga ze stoickim spokojem torowała sobie drogę na każdy, nawet najbardziej trickowy top, a goniące ją siostry Buczek prezentowały zgięcie po pas. Zmuleni po wysiłku nieadekwatnym do możliwości organizmu i dużej Capriciosie podanej z łaską przez zmanierowanego kelnera w Sphinxie walnęliśmy się w rytmie dub stepu w szybką kimę, by o 18:30 stanąć zwartym i gotowym do ostatecznego starcia.
Film z Youtube.com, autor: wspinanie.pl
Gdy w końcu uzgodniliśmy podstawowe zasady i przebieg finałów, co jedynie na pozór mogłoby wydawać się jasne i łatwe oraz zaprezentowaliśmy się rozgoryczonym poprzednim wieczorem fanom Adamka, a konferansjer wziął głęboki oddech, przyszła pora na rozpoczęcie igrzysk. 5 min na problem może wydawać się wystarczająco dużo lub dramatycznie mało. Crux rozpoczynał się jednak, gdy zawodnik podejmował próbę kontrolowania ewidentnie zakrzywiającej się czasoprzestrzeni na odliczającym czas zegarze… 03:15…03:14…03:17…03:10..wtf…?!
Szczęśliwie obyło się bez protestów, a czuwający nad regulaminowym przebiegiem zmagań Romek Główka mógł się zrelaksować i spokojnie obserwować poczynania kolegów po fachu, a zwłaszcza zaciętą walkę Kuby Jodłowskiego i Grzegorza Lenartowicza, z której zwycięsko ostatecznie wyszedł „najbardziej zorganizowany wspinacz z Warszawy”, wyprzedzając w ostatniej odsłonie krakowsko-łódzkiego mocarza (najlepszy transfer roku) ilością zaledwie 2 prób. U pań sytuacja rozstrzygnęła się już po 3. przystawce, na której Kinga objęła zdecydowane prowadzenie nad Klaudią Buczek.
Równolegle z finałami odbywał się tradycyjny już dla tych zawodów pokaz artystów z Manufaktuy Radykalnej Metamorfozy Złomu, którzy co roku tworzą na żywo trofea dla najlepszego zawodnika i zawodniczki wieczoru. Tym razem nagrody wręczył gość specjalny Festiwalu Spotkań z Filmem Górskim, lubujący się w skórzanej odzieży i wspinaczce po najwyższych budynkach świata, Alain Robert. Jeszcze tylko zdjęcia, uśmiechy, sponsorzy, podziękowania, zaproszenie na imprezę i…360 km do Łodzi. I tu padł rekord. Do wyczynów Oli Rudzińskiej co prawda trochę nam zabrakło, ale przyznajcie, że wynik 3,5h daje radę. Zwłaszcza, gdy następnego dnia trzeba wstać o 06:30 :/
Luźna relacja by Monika ‘Ryba’ Młodecka
Dziekujemy za zdjęcia Piotrowi i Adamowi :) Obie galerie są świetne :)
Organizator Pucharu:
Poniżej jeszcze suche wyniki :)
| Puchar Polski — Zakopane (2011-09-10), Mężczyźni bouldering | Puchar Polski — Zakopane (2011-09-10), Kobiety bouldering | ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
|
tabele z wynikami: pza.org.pl
Zobacz również:
- Africa Boulder Trip 2011 in Rocklands
- Adam Ondra -> 9a+ FA i 8C FA w jeden dzień !!
- Zawody Epic Boulder 2010
- Boulder World Cup 2011 – Munich
- 7 Spotkania z Filmem Górskim i Zako Boulder Power
- Africa Boulder Trip 2011 – Pierwsze mocne przejścia w ekipie!
- IFSC Boulder World Cup – Sheffield 2011
- Africa Boulder Trip 2011 – Pierwsze ‘ascenty’…
- Kolejne 8c+ OS dla Ondry
- Africa Boulder Trip 2011 – pierwsze wieści z Rocklands
| Drukuj artykuł | Ten wpis został napisany przez butcher na 14 września 2011 o 22:39, i jest w kategorii Wiadomości, Zawody, Wyniki. Podążaj za odpowiedziami do tego wpisu przez RSS 2.0. Możesz napisać komentarz, lub trackbacka z Twojej własnej strony. |












około 8 miesiące temu
Jakich butów? Wiszę Napiętemu stówę za buty i pół stówy za obiad, myślałem, że dogadane…Mam jeszcze jakieś buty?
około 8 miesiące temu
Zupełnie inna sprawa… stawiam buty jak wybierzesz się do Ceuse ze mną i podziałasz na „bah bah…” To dla mnie taki Urban Legend, który fajnie było by zrealizować…a stawiam buty, bo Jaca mi kiedyś opowiadał, jak wspinałeś się po tym w dziurawych butach, czy coś w tym stylu… ot takie dopełnienie obrazu, bez powodu. słyszałem ploty, że podróż z Tobą może być niebezpieczna… możesz ponoć zagadać człowieka na śmierć ;D
około 8 miesiące temu
aaaa, i z zakupem butów dla mechaniora to dłuższa historia.. nie chodzi o kasę ;)
około 8 miesiące temu
dobra relacja!
około 8 miesiące temu
oboje zwycięzcy mają zielone oczy. interesting…. ;)
około 8 miesiące temu
to tylko przekłamanie na łączach :)) zielonego tam nie ma ;))
około 8 miesiące temu
..i naprawdę świetne zdjęcia!!
około 8 miesiące temu
piękna relacja :))
około 8 miesiące temu
Ryba, Ty to powinnas relacje z kazdych zawodow pisac;) pozdro