Upokorzenie. Słowo klucz dla wydarzeń mających miejsce przez tydzień poprzedzający niniejsze zawody. O tym, że sklejka nijak ma się do naturalnej rzeźby przekonałam się już nie raz, ale chyba nigdy tak dotkliwie. Spadam jak kłoda, trzęsę się jak przy grypie żołądkowej.

A jak już uda się coś zrobić to odzywają się zdezorientowane stawy. W środę dzwoni Gosia. Gorycz słychać już w pierwszym oddechu. „Siostra, może nie jedźmy, co? Przecież to będzie jakiś jeden wielki dysdżus… Doładujemy do Tarnowa.”.

……………………………………………………………………..

Jeszcze zanim się zaczytacie – Zwycięzcy Zakoboulder 2011 w formie bardzo ‘nie wspinaczkowej’ :)

Kinga Ociepka i Kuba Jodłowski – foto: Adam Kokot 

……………………………………………………………………..

Perspektywa całego weekendu przy lodach i fejsie brzmi kusząco, ale nie takie było założenie na sezon 2011, a przyjęta przez nas filozofia „Bez Kompromisów”, jak sama nazwa wskazuje, kompromisów nie uznaje. Zatem jedziemy!

Sobota rano, Krupówki. Szaro, zimno, marża w sklepach 1000%. Stęsknieni za Hiszpą, plażą i słońcem pijemy uderzeniową kawkę w Beach Barze pod ścianą. Marna imitacja południowo-zachodniego chillu tylko pogarsza sprawę. Zwłaszcza, że kolejny podmuch zimnego powietrza zmusza nas do założenia puchówek.

Rozgrzewka przez chwilę zdaje się być większym wyzwaniem niż samo wspinanie. W eliminacjach zawodnicy zostali postawieni przed 11 problemami made by Mar Wszołek & Toma Oleksy team.

Foto: Piotr Drożdż – Góry / www.goryonline.com 

Od sytych ruchów w przewieszeniu po subtelny balecik w pionie. Zielone krawądy zrzucają mnie po raz kolejny. „Jasny ku**s…” mruczę do siebie solidnie zdegustowana. Rozbawienie własną niemocą zastępuje typową sportową złość. Zrezygnowana podchodzę do ściany po raz kolejny i już mam oderwać nogi od materaca, gdy słyszę: „A te dziewczyny to siostry? Tak, bliźniaczki. A są w tym samym wieku? Nie, jedna jest młodsza.” W tej sytuacji nie ma mowy o udanej próbie.

Eliminacje wyłoniły 20 najlepszych mężczyzn i pozwoliły rozwspinać się 13 niewiastom. Natomiast iście butelkowa pogoda nie pozostawiła wyboru nikomu. Zwłaszcza w świetle nadchodzących wieczornych sportowych rewelacji lub spektakularnej przegranej 01:10 w piłkarzyki, czego niestety mieliśmy okazję z Mechaniorem doświadczyć. Wizyta w pierwszej napotkanej miejscówce utwierdziła nas w przekonaniu, że jak bardzo organizatorzy i zawodnicy by się nie starali to i tak zapinanie łódy na pyłku magnezji nie może konkurować z laniem po mordzie.

YouTube Preview Image

Film z Youtube.com, autor: wspinanie.pl

Walka stulecia przyciągnęła na Krupówki więcej osób niż wszystkie edycje PP razem wzięte (Adamek vs Kliczko przyp. redakcji ;). W okolicach 23:00 głód wrażeń rodaków tradycyjnie zamienił się w głód mięsa szczęśliwie zaspokojony w pobliskim Baconaldzie, a gdy emocje związane z nokautem technicznym i niepohamowanym gastro już opadły przyszedł czas na imprezę z prawdziwego zdarzenia. Wspaniała oprawa muzyczna i wizualna we wnętrzach Dworca Tatrzańskiego sprawiły, że niejeden zawodnik zapomniał o nadchodzących półfinałach. Zegar wybił 02, Ameryka pogrążyła się w żałobie, a Mechanior przy głośnym 100 lat wkroczył w kolejny rok swojego życia…

Mechanior - foto: Adam Kokot

Mechanior - foto: Adam Kokot

o_O LOL kolejny przyp. redakcji. 100 lat Mech! Kiedy bah bah black sheep ? Kupię Ci buty, pojadę z Tobą i jeszcze skręcę to i owo… – to oficjalna deklaracja, odezwij się jak będziesz zianteresowany

Foto Adam Kokot / www.babelimages.com

Następnego dnia panele wyglądały na jeszcze wyższe i bardziej przewieszone, a chwyty malały w oczach. Po szybkiej rozgrzewce w bój ruszyły białogłowy, a za nimi skacowani/zmęczeni życiem panowie. Nie obyło się bez ofiar – trójka zawodników wylądowała z lodem na łokciach, które najwyraźniej postanowiły odmówić współpracy przy kolejnym obciążającym skurczu lub zbyt poważnie potraktowały tradycyjne „a muerte!”.

Byli jednak też tacy, którzy uszli z życiem i to w widowiskowy sposób – wśród mężczyzn rewelacyjną dyspozycję o poranku pokazał bowiem Krzysztof Szalacha, który ku uciesze ludu jako jedyny w półfinałach zatopował wszystkie 4 problemy. Mniej szczęścia i spiny miał natomiast jeden z faworytów, Konrad Ociepka, który po nieudanym starcie nie zakwalifikował się do wieczornych finałów.

U pań powiało nudą – Kinga ze stoickim spokojem torowała sobie drogę na każdy, nawet najbardziej trickowy top, a goniące ją siostry Buczek prezentowały zgięcie po pas. Zmuleni po wysiłku nieadekwatnym do możliwości organizmu i dużej Capriciosie podanej z łaską przez zmanierowanego kelnera w Sphinxie walnęliśmy się w rytmie dub stepu w szybką kimę, by o 18:30 stanąć zwartym i gotowym do ostatecznego starcia.

YouTube Preview Image

Film z Youtube.com, autor: wspinanie.pl 

Gdy w końcu uzgodniliśmy podstawowe zasady i przebieg finałów, co jedynie na pozór mogłoby wydawać się jasne i łatwe oraz zaprezentowaliśmy się rozgoryczonym poprzednim wieczorem fanom Adamka, a konferansjer wziął głęboki oddech, przyszła pora na rozpoczęcie igrzysk. 5 min na problem może wydawać się wystarczająco dużo lub dramatycznie mało. Crux rozpoczynał się jednak, gdy zawodnik podejmował próbę kontrolowania ewidentnie zakrzywiającej się czasoprzestrzeni na odliczającym czas zegarze… 03:15…03:14…03:17…03:10..wtf…?!

Szczęśliwie obyło się bez protestów, a czuwający nad regulaminowym przebiegiem zmagań Romek Główka mógł się zrelaksować i spokojnie obserwować poczynania kolegów po fachu, a zwłaszcza zaciętą walkę Kuby Jodłowskiego i Grzegorza Lenartowicza, z której zwycięsko ostatecznie wyszedł „najbardziej zorganizowany wspinacz z Warszawy”, wyprzedzając w ostatniej odsłonie krakowsko-łódzkiego mocarza (najlepszy transfer roku) ilością zaledwie 2 prób. U pań sytuacja rozstrzygnęła się już po 3. przystawce, na której Kinga objęła zdecydowane prowadzenie nad Klaudią Buczek.

Kuba Jodłowski, foto: Piotr Drożdż / Góry

Kuba Jodłowski, foto: Piotr Drożdż / Góry

Równolegle z finałami odbywał się tradycyjny już dla tych zawodów pokaz artystów z Manufaktuy Radykalnej Metamorfozy Złomu, którzy co roku tworzą na żywo trofea dla najlepszego zawodnika i zawodniczki wieczoru. Tym razem nagrody wręczył gość specjalny Festiwalu Spotkań z Filmem Górskim, lubujący się w skórzanej odzieży i wspinaczce po najwyższych budynkach świata, Alain Robert. Jeszcze tylko zdjęcia, uśmiechy, sponsorzy, podziękowania, zaproszenie na imprezę i…360 km do Łodzi. I tu padł rekord. Do wyczynów Oli Rudzińskiej co prawda trochę nam zabrakło, ale przyznajcie, że wynik 3,5h daje radę. Zwłaszcza, gdy następnego dnia trzeba wstać o 06:30 :/

Luźna relacja by Monika ‘Ryba’ Młodecka 

Dziekujemy za zdjęcia Piotrowi i Adamowi :) Obie galerie są świetne :)

Organizator Pucharu:

Poniżej jeszcze suche wyniki :) 

Puchar Polski — Zakopane (2011-09-10), Mężczyźni bouldering Puchar Polski — Zakopane (2011-09-10), Kobiety bouldering
Miejsce Imię Nazwisko Pkt.
1. Jakub Jodłowski 100.00
2. Grzegorz Lenartowicz 80.00
3. Andrzej Mecherzyński-Wiktor 65.00
4. Krzysztof Szalacha 55.00
5. Maciej Kalita 51.00
6. Piotr Bunsch 47.00
7. Roman Główka 43.00
8. Bartosz Jarosiewicz 40.00
9. Jan Modrzejewski 37.00
10. Mateusz Prokop 34.00
11. Adam Wójcik 31.00
12. Tomasz Wojciechowski 28.00
13. Paweł Pietrzak 26.00
14. Łukasz Smagała 24.00
15. Paweł Jelonek 22.00
16. Michał Ginszt 20.00
17. Jakub Grzegulski 18.00
18. Konrad Ociepka 16.00
19. Piotr Suder 14.00
20. Bartosz Zasadny 12.00
21. Maciej Sitarz 10.00
22. Marcin Woźniak 9.00
23. Paweł Grochowalski 8.00
23. Mateusz Kądziołka 8.00
25. Kamil Gomółka 6.00
26. Jakub Dyrcz 5.00
27. Michał Czeladzki 4.00
28. Daniel Sawczak 3.00
29. Maciej Socha 2.00
29. Bartłomiej Splewiński 2.00
31. Patryk Garbas 0.00
32. Maciej Ziemiański 0.00
33. Wojciech Mazur 0.00
34. Tomasz Mazur 0.00
Miejsce Imię Nazwisko Pkt.
1. Kinga Ociepka-Grzegulska 100.00
2. Klaudia Buczek 80.00
3. Sylwia Buczek 65.00
4. Monika Młodecka 55.00
5. Emilia Gruszewska 51.00
6. Joanna Niechwiedowicz 47.00
7. Olga Niemiec 43.00
8. Małgorzata Rudzińska 40.00
9. Karina Mirosław 37.00
10. Agnieszka Stańczak 34.00
11. Katarzyna Berbeka 31.00
12. Paulina Kalandyk 28.00
13. Joanna Oleksy 26.00

tabele z wynikami: pza.org.pl

Zobacz również:

  1. Africa Boulder Trip 2011 in Rocklands
  2. Adam Ondra -> 9a+ FA i 8C FA w jeden dzień !!
  3. Zawody Epic Boulder 2010
  4. Boulder World Cup 2011 – Munich
  5. 7 Spotkania z Filmem Górskim i Zako Boulder Power
  6. Africa Boulder Trip 2011 – Pierwsze mocne przejścia w ekipie!
  7. IFSC Boulder World Cup – Sheffield 2011
  8. Africa Boulder Trip 2011 – Pierwsze ‘ascenty’…
  9. Kolejne 8c+ OS dla Ondry
  10. Africa Boulder Trip 2011 – pierwsze wieści z Rocklands