- Strona główna
- Kalendarz
- Test butów
- Newsy
- Galeria
- Poradnik wspinaczkowy
- Prawie wszystko o karabinkach
- Metody asekuracji
- Jak wybrać uprząż wspinaczkową ?
- Buty wspinaczkowe Rock Pillars
- Skale trudności dróg wspinaczkowych
- Dziesięć zasad bezpiecznego wspinania
- Umiejętność asekuracji i operowania liną
- Węzły – niezbędne do przetrwania
- Przyrządy asekuracyjne
- Trening…? A na co to komu?! cz.1
- Ręce – pielegnacja
- 10 zasad treningu – by Udo Neumann
- Urazy ręki we wspinaczce sportowej
- Urazy palców: przyczyny i profilaktyka
- Zbułowanie: jak walczyć z kwasem mlekowym?
- Guma gumie nie równa…
- Woda – gasi pragnienie, skraca cierpienie
- Lód – dobry nie tylko w letni skwar
- Technika asekuracji i miękkie loty
- Stopy i stopnie. Pracuj nie tylko głową!
- Prana: jak oddychać?
- Nie tylko dla konia: uprząż
- Cienka granica czyli krótko o linach wspinaczkowych
- Rodzaje treningu na Campusie – Poradnik Wideo
- Interaktywny Przewodnik
- Filmy
- Pogoda
- Artykuły
- Kącik komiksu
- Kontakt
Obszerna relacja z Bielska + milion zdjęć + dokładne wyniki
W zeszły weekend Marcin Szczotka organizując kolejną edycję Pucharu Polski Seniorów „z liną” zaprosił do rywalizacji wszystkich chętnych – na jego zaproszenie odpowiedziało tylko 13 zawodników i 11 zawodniczek. Szkoda albowiem zawody wyszły znakomicie, a z racji dostępnej ściany (19 i 12 metrów!) oraz liczby etapów (eliminacje, półfinały, finały, a dla kobiet nawet i superfinał!), była to najlepsza alternatywa dla aktualnie zalanych skałek. Była to też wspaniała okazja dla poszukiwaczy łatwej cyfry, albowiem w związku z absencją krakowskich wspinaczy, wejście do finały nie było, aż tak wymagające.

Kinia dopiero w połowie ściany (fot. B.Rostkowski)
Chociaż kategorycznie, rzecz biorąc silny nieobecny był tylko Ferenc, a reszta znalazła się po prostu po drugiej stronie zawodów – Andrzej Mecherzyński – Wiktor dowartościowywał swoje ego za mikrofonem, z kolej Marcin „Mar” Wszołek wraz z autorem tego tekstu czyli Adamem „Gadzicem” Karpierzem, rozwalał kraty wyobraźni, wymyślając jak by tu sprawdzić komu nogi są potrzebne, a komu to w przenośni i dosłownie wisi:)

Routesetterzy w akcji (fot. Jakub Gardaś)
W sobotę odbyły się tylko eliminacje. W związku z góry zapowiedzianym półfinałem Wszołek zaproponował, żeby zawodnicy po prostu się lajtowo powspinali, a eliminować na ostro zaczniemy dopiero potem. Dlatego też wszystkie panie osiągnęły Top na pionowym łamańcu autorstwa Mara. Wśród panów udało nam się odnaleźć tylko dwóch zawodników z brakami doświadczenia w wybitnych zacięciach.

wybitne zacięcie (fot. B.Rostkowski)
Drugie drogi eliminacyjne były ciut trudniejsze jako, że mieliśmy pewność, że zawodnicy się już rozgrzali. Wymagający, mało kobiecy boulder pod koniec drogi zatrzymał 4 dziewczyny. Mocniej było wśród panów, albowiem kto nie spadł na naprawdę siłowym machnięciu ze ścisku na podchwytu, kapitulował na trikowym wyporze z dwójki w przewieszonym zacięciu-dość powiedzieć, że sam Wszołek, miał słabą powtarzalność na tym ruchu, czego dowodem może być kompromitujący przedskoczka i rozbawiający zawodników lot. Z całością poradziło sobie tylko 5 seniorów i 1 młodzieżowiec.

Łodziński przerywa wspin by pozdrowić fanklub (fot. Jakub Gardaś)
PÓŁFINAŁY
Półfinały to już zupełnie inna bajka. Tu miało się zacząć prawdziwe wspinanie! Za zadanie dostałem nakręcić drogę dla płci pięknej. Jak się później Marcin wstawił to po jego krzykach i wzdychnięciach na drodze już wiedziałem, że czekają na mnie dwie wiadomości – dobra i zła. Piękna sekwencja,ale co najmniej dla płci brzydkiej. Po kilku godzinach wyprodukowałem alternatywną drogę która, mimo identycznego przebiegu i identycznych chwytów (kilka dodatkowych chwytów + poprzekręcanie tak by zminimalizować przerwę pomiędzy półfinałem damskim, a męskim) prezentowała, zupełnie inny styl wspinania, oraz trudności.

wygiełganie na połóg (fot. Jakub Gardaś)
Łatwy początek po krawądkach doprowadzał pod pierwsze eliminujące miejsce – zacny krzyż z dwójki do oblaja. Następnie trawers wielką strukturą po obłych podchwytach, aż do bananka na którym można strzepnąć pod warunkiem sporego zapasu. Było to jedyne miejsce gdzie na trochę dłużej dziewczyny się zatrzymywały, aczkolwiek w dużym stopniu wynikało to z przebiegłości i prób skrócenia sobie drogi do topu. Oficjalnie droga schodziła w tym miejscu trawersem lekko w dół na około po to by wyjść na równowagę po kancie. Jak się później okazało, mimo wielu prób ze strony dziewczyn – okazało się to jedyną słuszną drogą.

Dawid Herman vel "Orzeł" orze jak może (fot. Jakub Gardaś)
Czujne wyjście po kancie nieoczekiwanie wyeliminowało Kingę Ociepkę – Grzegulską, która zbyt nerwowo sięgała do krawądki w rysce – kosztowało ją to 4 miejsce po półfinale. Monika Prokopiuk utrzymała ową ryskę jednak widok kluczowych brzytewek z których miało być walnięcie do topu, odebrał jej wszelkie siły. Wspomniane brzytewki były osiągalne tylko dla Torunianek z KW Toruń. Agatka Modrzejewska (Wiśniewska) kurczowo się pozapinała jednak nie miała siły wrzucić nogi do strzału. Z kolej Kasia Ekwińska pokazała, że to ona może zostać upragnionym „czarnym koniem” zawodów. Sprawnie rozprawiała się kolejno z cruxami by dotrzeć do tego samego miejsca, wrzucić nogę i gdy już miała odpalić do topu i przejąć prowadzenie niezależnie od tego czy jej się uda skończyć drogę czy tylko „pacnie” w tamtym kierunku… omsknęła jej się noga!

Juniorka która przełamała hegemonie Kingi i Agaty (fot. Jakub Gardaś)
Droga mężczyzn jest dość specyficzna. Polega to na tym, że faworyzuje osoby słabsze. Główne jaja rozgrywają się na strukturze obłych podchwytów w okapiku, gdzie zniknęły wszystkie stopnie! I teraz są 3 dostępne scenariusze: a) jesteś silny jak koń pociągowy i grzejesz po spodziakach z nogami na tarciu, wykonujesz kluczowy ruch do bananka i jesteś już trochę spompowany, a nie powinieneś. b) jesteś po prostu ładnie dojebany, grzejesz nogami po tarciu ale nie stawałeś na podium Mistrzostw Polski w boulderingu, więc w ostatnim etapie ruchu do bananka wyjeżdżają Ci nogi i nie masz żadnych szans! i ostatnia c) dochodzisz sprany do podchytów i ledwo się ich trzymasz, zaczynasz panikować i szukasz ratunku – znajdujesz za to no-handa i ledwo bo ledwo ale sięgasz do bananka – jesteś królem rozkminy i dokopujesz silniejszym kolegą! :)

półfinał męski i dobrze widoczna zwodnicza struktura (fot. B.Rostkowski)
Tylko 4 osobą udało się zajść dalej niż za bananka, z czego Aleksander Romanowski po prostu biegł po drodze bo dobrze wiedział, że niezależnie od wielkości chwytów i trudności przechwytów, więcej niż 2,5 min w ścianie nie wydoli z powodu solidnego niedoboru obwodów. Konrad Ociepka, jako znakomity wspinacz skałkowy i wielkościanowy prawdopodobnie domyślał się no-handa bo zanim obrał wyższe cele nie raz był w Hiszpanii. Jednak jak wiadomo lepiej pokazać moc i zapas niż wygrać, to też Konda w trosce o image zaprezentował się z jak najlepszej strony jednak do wyniku Ola brakowało mu jednego ruchu.

rozkojarzenie Czarka przyczyną nieutrzymania bani? (fot. Jakub Gardaś)
Czarnecki chcąc upokorzyć mniej spostrzegawczych zawodników, puścił obydwie ręce w miejscu gdzie oni szykowali się do końca występu! Jednak mocy na kluczowy bulder koroniarskimi patentami „po bożemu” mu nie starczyło, a na inny nie wpadł, więc spadł. Za to klasę pokazał jedyny junior za banankiem czyli Patryk Moskal, który awansował z 10 miejsca w eliminacji na 4 dzięki pomysłowości i wspaniałej sile woli dzięki której wykonał połowę przechwytów na odlocie! Na wyróżnienie zasługuje również klubowy kolega, a zarazem najstarszy z zawodników czyli Czarek Modrzejewski, który każdy następny przechwyt dokładał z miną „ooostatni!”. Generalnie było widać, że KW Toruń może nie ma takiej buły jak UKA Warszawa czy KS Korona Kraków, ale wspinać to się tam potrafią!

jak mogłem nie ogarnąć no-handa! (fot. Bartek Rostkowski)
FINAŁY
Finały miały się odbyć na wizytówce CSG Trango czyli na 19 metrowych pochylniach. Kobieca droga wpierw po moich testach została znacznie utrudniona, jednak w następstwie prób rozgrzewkowych komentatora Andrzeja (który jako jedyny poradził sobie z półfinałem, ale niestety po zawodach „z ciekawości”) została na powrót w innych miejscach ułatwiona. Efektem tego było 5 lekko roztrzęsionych pań wpinających się do łańcucha! Oznaczało to tylko jedno wewnątrzklubowy superfinał KW Toruń.

Moskal przed pierwszym strzałem (fot. Jakub Gardaś)
Męski finał to już wspaniały pokaz dynamicznego wspinu, jednak podobnie jak w przypadku damskiej drogi ciut za łatwy o czym świadczą, aż 4 topy. Mimo to superfinał był zbędny albowiem wyniki półfinału klarownie pokazywał kto jest zwycięzcą( ba, nie było ani jednego miejsca ex aequo!) Łatwy start, następnie odległa bania z oblaka do ścisku, potem chamskie ruchy po samych krawądach w plecy, czujne dead point’owy ruch z obłego kantu do krawądki gdzie kto się zawahał ten ginął! Kolejno kilka porządnych machnięć i techniczne wyjście na slab z oblakami i wgiełganie się za krawędź, po to by odpocząć tam przed głównym daniem, czyli gigantycznym monostrzałem z dwóch podchwytów do ogromnej póły! Jeszcze na koniec można było się zdziwić, jednak nikt się już tam nie zdziwił. po finale 1 i 2 miejsce bez zmian z kolej 3 i 4 to już radykalna poprawa „Krzysia” Bunscha i Szymona Łodzińskiego.

Czarnecki pokazuje jak to się robi na śląsku (fot. Jakub Gardaś)
SUPERFINAŁ
Na deser został już tylko superfinał dziewczyn. Po kilku znacznych ułatwieniach panie wstawiły się w finał mężczyzn, który mimo zmiany trudności pozostał w podobnej koncepcji i charakterze. I zdaje się, że to właśnie charakter wspinaczki zadecydował i Kasia Ekwińska za pomocą solidnej bani wyprzedziła doświadczenie i moc Agatki, bezdyskusyjnie wygrywając tamtejsze zmagania! Z zapowiedzi Wszołka wynika, że wszystkie chętne panie ubiegające się o najwyższy stopień podium będą musiały przeprosić się z dynamiką, albowiem Mar „już Was nauczy skakać!”
Więcej zdjęć w galerii Jakuba Gardasia
Wyniki Pucharu Polski Seniorów i Młodzieżowców w prowadzeniu Bielsko – Biała 2011 :
| Imię | Nazwisko | kat. |
Miejsce eliminacji | półfinał pkt | miejsce półfinał | finał pkt | kl. Ogólna | kl. Mł |
| Aleksander | Romanowski | senior | 1 | 22,9 | 1 | 100 | 1 | |
| Konrad | Ociepka | senior | 1 | 21,9 | 2 | 100 | 2 | |
| Piotr | Bunsch | senior | 1 | 13,9 | 6 | 100 | 3 | |
| Szymon | Łodziński | młodzież. | 1 | 13,1 | 8 | 100 | 4 | 1 |
| Piotr | Czarnecki | senior | 1 | 21,1 | 3 | 16,1 | 5 | |
| Jan | Modrzejewski | młodzież. | 10 | 13,9 | 6 | 15,9 | 6 | 2 |
| Dawid | Herman | młodzież. | 7 | 13,1 | 8 | 8,9 | 7 | 3 |
| Patryk | Moskal | junior | 10 | 19,1 | 4 | 8,1 | 8 | |
| Cezary | Modrzejewski | senior | 1 | 14 | 5 | 8,1 | 9 | |
| Kamil | Mazur | młodzież. | 9 | 10,9 | 10 | 10 | 4 | |
| Szymon | Jakubowski | młodzież. | 12 | 10 | 11 | 11 | 5 | |
| Jacek | Czech | młodzież. | 8 | 7,9 | 12 | 12 | 6 | |
| Hubert | Przytuła | młodzież. | 13 | 4,1 | 13 | 13 | 7 |

Męskie podium (fot. B.Rostkowski)
| Imię | Nazwisko | kat. | Miejsce eliminacji | półfinał pkt | Miejsce półfinał | finał pkt | finał | kl.ogólna | kl.Mł |
| Katarzyna | Ekwińska | juniorka | 1 | 30 | 1 | 100 | 1 | 1 | |
| Agata | Modrzejewska | seniorka | 1 | 30 | 1 | 100 | 1 | 2 | |
| Kinga | Ociepka-Grzegulska | seniorka | 1 | 27,9 | 3 | 100 | 3 | 3 | |
| Patrycja | Gawlas | juniorka | 1 | 22,1 | 7 | 100 | 4 | 4 | |
| Janina | Gmiter | seniorka | 1 | 22,1 | 7 | 100 | 4 | 4 | |
| Karina | Mirosław | Młodziez. | 9 | 25 | 5 | 19,1 | 6 | 6 | 1 |
| Monika | Prokopiuk | seniorka | 1 | 27 | 4 | 19 | 7 | 7 | |
| Joanna | Niechwiedowicz | seniorka | 1 | 24,9 | 5 | 18,9 | 8 | 8 | |
| Małgorzata | Rudzińska | seniorka | 8 | 19,1 | 9 | 9 | |||
| Karolina | Kozera | Mlodzież. | 9 | 18,9 | 10 | 10 | 2 | ||
| Olga | Karaśkiewicz | Młodzież. | 11 | 9,1 | 11 | 11 | 3 |

Damskie podium (fot. B.Rostkowski)
Brak powiązanych wiadomości
| Drukuj artykuł | Ten wpis został napisany przez Gadzic na 14 października 2011 o 00:30, i jest w kategorii Wiadomości, Zawody, Wyniki. Podążaj za odpowiedziami do tego wpisu przez RSS 2.0. Możesz napisać komentarz, lub trackbacka z Twojej własnej strony. |







około 7 miesiące temu
Mowa jest srebrem, ale to milczenie złotem.
Może następnym razem warto o tym pomyśleć, gdy zaczniecie pisać relację z zawodów.
Pomijając ogólną biedę „literacką”, która jest do wybaczenia – nie każdy przecież musi umieć pisać – Panowie, naprawdę nie powinniście publikować NICZEGO bez korekty! Interpunkcja zero, ale żeby nawet ortografia? Wybacz Gadzic, to nie jest nic osobistego, ale w tym przypadku lepiej było ograniczyć się do zdjęć…
około 7 miesiące temu
Gadzic… musiałeś prawda ? ;)