Ostatnie weekendy Przemek Mizera i Łukasz Dudek spędzili na rozpatentowaniu przechwytów pod stropem Jaskini Jasnej w Smoleniu. Wczoraj pod szponem Łukasza padła Bariera Wdzięku VI.6  i Megawat VI.5+/6. Pomimo kilku chwytów, które są wykute, linie oferują niespotykane jak na polską jurę wspinanie – atletyczne ruchy w dużym przewieszeniu po dobrych chwytach. Można je śmiało zaliczyć do perełek w tym stopniu. Łukasz trudności Bariery Wdzięku przyrównał do solidnego 8b w skali francuskiej.Bariera Wdzięku startuje z głębi jaskini, żeby po kilku niebanalnych ruchach dojść do restu z kolanem. Już ten kawałek można by wycenić na VI.5+. Stąd łączy się z Szuflandią VI.5+. Przemek Mizera już wcześniej uporał się z Megawat VI.5+/6 i oddał kilka obiecujących prób na Barierze Wdzięku miejmy nadzieje, że już niedługo napiszemy o tym prowadzeniu :)

Brak powiązanych wiadomości