Mimo że Morpho.pl ku naszemu ogólnemu niezadowoleniu zakończyło swoje owocne  istnienie, za sprawą Yankes’a w sieci pojawił się nowy, bardzo przyjemny filmik. Była gwiazda podkrakowskiego bulderingu, a obecnie Łódzki  master, czyli  Hobbit pokonuje zacną przystawkę w Albarracin.   Boulderek wyceniony na 8A nosi nazwę El Mito Personal 8A. Ze stania sekwencja nosi nazwę El Mito  i mimo wyceny 7B+ nie jest to łatwa cyfra. Zapraszamy do filmu poniżej.

No i stało się Sean McColl pokonał w zapowiadanych próbach The Dagger 8B+.  Kanadyjczyk wstawiał się już w boulderek Toniego Lamprecht’a  między przerwami w pracy nad Big Paw 8C, który został pokonany kilka dni wcześniej. Sean odwiedził Szwajcarię, trenując pod Puchar Swiata w Kranju, sposób chyba można uznać za efektywny, gdyż zawody zostały wygrane ale o tym później, bo skoro jesteśmy już w Szwajcarii, warto odnotować także przejście The Dagger przez Ondřej’a Nevělík’a. Młody Czech od pierwszego wejrzenia zakochał się w tym kawałku skały, boulder  był jego fascynacją i zawsze pragnął go pokonać. Jak sam twierdzi styl przystawki świetnie mu pasuję, a świadczy o tym pokonanie go w trzeciej wstawce trzeciego dnia prób. W tym roku pochodzący z Brna zawodnik po trzech dniach na Big Paw, czwartego dnia dołożył : 7C OSem (?), Conquistadors 8A+ oraz  Le Vent Nous Portera 8A. Dotychczas najtrudniejszych Boulderem Czecha był słynny Incubator 8B znajdujący się w Zillertal.

 

Sean McColl w Pucharze Świata (Imst) (foto. Torsten Wenzler / Torstenwenzler.de)

Sean McColl w Pucharze Świata (Imst) (foto. Torsten Wenzler / Torstenwenzler.de)

Już przed zawodami w Kranju wiadomo było, że Puchar Świata pojedzie do Insbrucka w rękach niezawodnego Jakoba Schuberta. Mogliśmy sobie zadawać jedynie pytanie czy po niespodziance w , Valence gdy Austriak uległ Ramonetowi zdobywca Pucharu odzyska miejsce na najwyższym stopniu podium. Plany pokrzyżował jednak aktywny bulderowo, o czym wspominaliśmy wcześniej, Kanadyjczyk Sean McColl. Po drugim miejscu w Valence i świetnych wynikach w skałach Sean wygrał zawody w Słowenii.  Jakoba który zajął trzecie miejsce uprzedził jeszcze Sachi Amma.

Finał – mężczyźni:

  1. Sean McColl (Kanada)
  2. Sachi Amma (Japonia)
  3. Jakob Schubert (Austria)
  4. Romain Desgranges (Francja)
  5. Urban Primozic (Słowenia)
  6. Jorg Verhoeven (Holandia)

Finał – kobiety:

  1. Jain Kim (Korea)
  2. Mina Markovic (Słowenia)
  3. Katharina Posh (Austria)
  4. Mathilde Brumagne (Belgia)
  5. Maja Vidmar (Słowenia)
  6. Angela Eiter (Austria)

Pełne wyniki na stronie IFSC. Na zakończenie sezonu zostały zawody w Barcelonie i koniec sezonu zawodniczego J

Ranking po 9 edycjach Pucharu Świata:

  1. Jakob Schubert 816 punktów
  2. Ramon Julian Puigblanque 592 punkty
  3. Sachi Amma 560 punktów
  1. Mina Markovic 721 punktów
  2. Jain Kim KOR 600 punktów
  3. Maja Vidmar 504 punkty

 

Po słabym wyniku na zawodach Ramón Julian Puigblanque  postanowił wraz z kolegą z reprezentacji Hiszpanii Edu Marinem odwiedzić popularną wśród polaków Misje Pec. Efektem było przejście OSem Millenium 8b.  Słoweński Hot Spot odwiedził także Jakob Schubert i na dokładkę po trzecim miejscu w PŚ poprowadził Martina Krpana ale o tej drodze chyba nie ma nawet  co pisać ?

Wracamy do boulderów bo to chyba w obecnej porze roku jest nam najbliższe. Anthony Gullsten poprowadził boulder Bernda Zangerl’a Anam Cara 8B+  w Silvretcie. Problem początkowo ceniony był na 8C i przez 3 lata nie mógł doczekać się powtórzenia. Kolejne powtórzenia przybliżyły problemat do wyceny 8B+ i tak już chyba pozostanie. Młody fin dotychczas pokonał dwie 8B+ : The Never Ending Story w Magic Wood oraz The Globalist autorstwa Nalle Hukkataival’a.  Świetną formę potwierdzili także dwaj inni pogromcy Anam Cara z tego roku. Daniel Woods oraz Guntram Jörg pokonali Big Paw znajdujące się w Chironico.

Zangler na Anam Cara (fot. arch. planetmountain.com)

Zangler na Anam Cara (fot. arch. planetmountain.com)

Gabriele Moroni  pokonał drogę Adam Ondry:  Masoniamoci 8c+/9a znajdującą się we włoskim Masone, okolice Lecco (nie mylić z Massone, które znajduję się w Arco). Jest to najtrudniejsze bulderowe wspinanie z liną we Włoszech. Gabriel ocenia drogę jako dość trudną. Trudności Masoniamoci wyglądają następująco:  boulder za 8B przechodząca w wytrzymałościowe 8a…

Adam Ondra na Masoniamoci (fot. novebi.ning.com)

Adam Ondra na Masoniamoci (fot. novebi.ning.com)

Warto zwrócić także uwagę, że wspinanie jest możliwe nie tylko poza granicami Polski. Nowe topo Diabelskiego Schroniska zapowiada oblężenie spotu przez nowych wspinaczy, jak na razie warto jednak odnotować przejścia stałych bywalców Nory.

Behemotka 7C przechodzi Piotrek Deska i Przemek Mizera, jakby ktoś jeszcze nie ogarnął topo: Behemotek startuje Lucyferkiem 7A+ i kończy się Egzekutorem 7B+. Wycenową sinusoidę przechodzi Bazyliszek 7C, początkowo wyceniony na 7C doczekał się przejść m.in. Łukasza Dudka i Pawła Jelonka, potem wycena spadła do 7B+ ale obecnie w modzie jest 7C żeby każdy był zadowolony niech będzie może 7B+/C? Boulder po kilku dniach prób przeszedł Sebastian Dudek oraz Przemek Mizera.

Chwytaki w rzadko odwiedzanej Borzęcie postanowił przeczyścić Michał Jaworski.  Wersję Amores Perros dla leszczy czyli  Tito & Tarantula 7C+ Michał ocenił jako piękny boulder z mocnymi ruchami. Trudności polegają na dwóch ruchach po podchwytowych krawądkach w daszku z których trzeba wykonać trudny ruch do bezchwytowego kantu, potem przestrzał do klamy wyjazd nóg, dołożenie do klamy obok i wyjście Komorka eukariotyczna, która ze stanie ma 7A+. Osobiście jak najbardziej się zgadzam, że boulder jest piękny a już na pewno warty uwagi J Oryginalna wersja Amores Perros po trudnościach z wersji za 7C+ wchodzi w trudności Estrelli 7C+/8A i trudności wycenione zostały przez autora, czyli Dominika Kobrynia na 8A+.

Smoła (Weld.pl)

Dominik Kobryń na Amorres Perros (fot. arch. morpho.pl)

Dominik Kobryń na Amorres Perros (fot. arch. morpho.pl)

 

 

Brak powiązanych wiadomości