- Strona główna
- Kalendarz
- Test butów
- Newsy
- Galeria
- Poradnik wspinaczkowy
- Prawie wszystko o karabinkach
- Metody asekuracji
- Jak wybrać uprząż wspinaczkową ?
- Buty wspinaczkowe Rock Pillars
- Skale trudności dróg wspinaczkowych
- Dziesięć zasad bezpiecznego wspinania
- Umiejętność asekuracji i operowania liną
- Węzły – niezbędne do przetrwania
- Przyrządy asekuracyjne
- Trening…? A na co to komu?! cz.1
- Ręce – pielegnacja
- 10 zasad treningu – by Udo Neumann
- Urazy ręki we wspinaczce sportowej
- Urazy palców: przyczyny i profilaktyka
- Zbułowanie: jak walczyć z kwasem mlekowym?
- Guma gumie nie równa…
- Woda – gasi pragnienie, skraca cierpienie
- Lód – dobry nie tylko w letni skwar
- Technika asekuracji i miękkie loty
- Stopy i stopnie. Pracuj nie tylko głową!
- Prana: jak oddychać?
- Nie tylko dla konia: uprząż
- Cienka granica czyli krótko o linach wspinaczkowych
- Rodzaje treningu na Campusie – Poradnik Wideo
- Interaktywny Przewodnik
- Filmy
- Pogoda
- Artykuły
- Kącik komiksu
- Kontakt
Belgowie w Dolinie Brzoskwinki – z historią w tle…
W poprzednią środę (30 listopada) Olivier Favresse i Sean Villanueva O’Driscoll odwiedzili Dolinę Brzoskwinki. Miałem przyjemność wspiąć się w ich towarzystwie. Animatorem dnia był Marcin Kwaśniewski, który gościł Belgów na Śląsku…
Obaj Belgowie to niezwykle sympatyczni kolesie i ewidentnie możliwość wspinaczki w naturalnej skale była dla nich dużo przyjemniejszą perspektywą niż trening na plastiku. Nakazali mi przekazanie do publicznej wiadomości, że nie są „specjalistami od dużych ścian” – jak się ich często przedstawia, ale są entuzjastami każdej formy wspinaczki w każdym rodzaju skały – od małych kamyków, po wysokie ściany.
Dzień był wyjątkowo udany, tym bardziej, że towarzyszyły nam wręcz idealne warunki: temperatura około 5-6 stopni i niezwykle sucha skała, co jest zresztą cechą charakterystyczną ostatnich miesięcy. Sean i Oli byli dobrze przygotowani do wspinaczki w nieco niższych niż wakacyjne temperaturach – widać tu górskie doświadczenie. Tam jak wiadomo nawet w kanikułę bywa „chłodniej”.
W ramach rozgrzewki Belgowie wspięli się na Kazalnicy, a ciekawsze przejścia zaczęli od drogi Ziemia-Powietrze VI.4 (Kocioł Kazalnicy), którą przeszli OS. Następnie zarekomendowałem im ozdobę doliny, czyli Dywizjon 303 VI.4+. Także ta droga nie stanowiła dla nich problemu. Obaj przeszli ją OS, komentując urodę wspinaczki i trudność: „solid 7c”.
Następnie przenieśliśmy się na Wodną Skałę, gdzie miałem do poprowadzenia charakterystyczną rysę przebijającą w prawej części Dach Wodnej. Tutaj dłuższa dygresja. Jest to linia pokonana na wędkę przez Rika Malczyka w – uwaga! – 1981 roku!!! Tak to nie pomyłka! Właśnie wtedy Riko odwiedził Brzoskwinkę w towarzystwie Piotra Korczaka w poszukiwaniu inspiracji na przyszłość i obaj wstawiali się do rysy. Oczywiście na wędkę. „Oczywiście”, bowiem w tamtych czasach wspinanie z górną asekurację było normą i powszechnie uznawano TR za przejście sportowe.
Przy okazji skałę ochrzczono Pisuarem, która to nazwa przetrwała do XXI wieku – do przejścia przez Marcina Wszołka nieodległego projektu, który nazwał Miniwszechświaty VI.6+. Obecnie skała wróciła do „ludowej” nazwy Wodna. Po przewędkowaniu kluczowego miejsca w dachu Riko wygłosił zdanie, które dopiero teraz po raz pierwszy pojawia się „w druku”: „to będzie pierwsze VI.5 pod Krakowem”. Jako, że wspinanie w Brzoskwince było reglamentowane przez właściciela, to przez prawie 20 lat ruch wspinaczkowy praktycznie tam nie istniał, a problem został zapomniany. Na początku lat 90-tych prawdopodobnie Piotr Dawidowicz wbił nad rysą ringa zjazdowego, a mniej więcej w połowie drogi spita. Droga ma także ślady przejścia hakowego – zardzewiały hak z pętlą na końcu skośnej startowej rysy (pętle odciąłem), kołek pod dachem (rozpadł się podczas obijania) i pionową hakodziurę na końcu trudności. Wszystko wskazuje na to, że są to ślady przejścia z lat 70-tych XX wieku, których dokonywali wspinacze ze Śląska. Jeździli oni pociągiem z Katowic do nieodległych Krzeszowic, skąd przybywali do Brzoskwinki pieszo. Ślady tych wspinaczek (w większości hakowych) są praktycznie na wszystkich skałach w Brzoskwince. We wspinaczkach tych uczestniczyli m.in. Jan Kiełkowski i Jerzy Kukuczka!
Dopiero w tym roku, dzięki negocjacjom, którym patronują Nasze Skały powrót wspinania na Wodną Skałę stał się możliwy. Muszę przyznać, że początkowo nie za bardzo wierzyłem w relację Szalonego, ale po obiciu drogi i wstawkach z wiszenia sam się przekonałem, że Riko śmiało mógł ją przewędkować. Co prawda mógł startować na lewo od charakterystycznego dzioba, obchodząc dolne trudności, ale i tak tej samej klasy kruks co na dole znajduje się w miejscu, gdzie rysa przecina dach. Warto przypomnieć, że dolną rysę, prawie w całości pokonał jako bulder Marcin Wszołek, podczas prac nad Miniwszechświatami. Jest to odcinek ewidentnie parametryczny z jednym długim ruchem i, biorąc pod uwagę wpinki, także dość ciągowy.
Pokonaną 30 listopada linię nazwałem historycznym mianem Pisuar Pełen Marzeń VI.5 (9R+ST), a za udostępnienie nazwy dziękuję Szalonemu, który mam nadzieję wkrótce dołączy do współautorstwa drogi. Zaraz po mnie drogę powtórzył Sean, który w próbie OS przeszedł dolne trudności, ale spadł na okapie. Trzecie przejście należy do Oliviera, który pokonał drogę w stylu Flash, gdyż był świadkiem przejścia Seana. Obaj zgodnie zaproponowali wycenę 7c+.
Warto jeszcze wspomnieć, że Belgowie mocno zżymali się na podawanie patentów podczas przejścia – nawet po odpadnięciu. Nie dało się nie zauważyć, że samodzielne rozczytywanie sekwencji sprawia im wielką frajdę – nawet jeśli widzieli wcześniejsze przejście, co od razu definiuje styl jako najwyżej Flash.
Po wizycie w Brzo Sean i Oli przebywali na Podzamczu, w Podlesicach i w Dolinie Bolechowickiej (tutaj dołączył najlepszy wspinacz ekipy Nicolas Favresse).
Jacek Trzemżalski
Magazyn Górski
Zobacz również:
- Sprzątanie Słonecznych Skał w Dolinie Szklarki!
- Dolina Brzoskwinki zamknięta dla wspinaczy
- Dani Andrada w podlesickim Sadku + galeria
- Wzmożony ruch w Dolince Brzoskwinki
- Ostatnie tygodnie Alexa Raczyńskiego
- Historia wspinaczki w XX wieku
- Mocne przejścia w Dolinie Kluczwody
- Demiurgowie dróg niewygórowanych trudności grasują w dolinie Będkowskiej!!!
- Wieści z Doliny Brzoskwinki
- Stringu na Wawrzyneggerze VI.5+/6
| Drukuj artykuł | Ten wpis został napisany przez butcher na 7 grudnia 2011 o 21:02, i jest w kategorii Wiadomości, Wspinanie sportowe. Podążaj za odpowiedziami do tego wpisu przez RSS 2.0. Możesz napisać komentarz, lub trackbacka z Twojej własnej strony. |











około 5 miesiące temu
„…samodzielne rozczytywanie sekwencji sprawia im wielką frajdę” -> podstawowy argument za nieużywaniem magnezji w piachach! ;)
około 5 miesiące temu
Ja tam lubie patenty:-) przynajmniej na razie :-)
około 5 miesiące temu
„Belgowie mocno zżymali się na podawanie patentów podczas przejścia – nawet po odpadnięciu. Nie dało się nie zauważyć, że samodzielne rozczytywanie sekwencji sprawia im wielką frajdę” -no wreszcie jacyś normalni, nie pokreskowani ludzie ;)