Wczoraj katowicki Transformator przeżył prawdziwy horror. Na wspinaczy czekało 30 jak zwykle wyśmienitych przestawek… Nie zabrakło tych łatwiejszych i były też ‘niewkaszalne’ propozycje – czyli coś dla każdego.  Wilkołaki, strzygi, krwiopijcy, trupy, Droogs gang kiwali się na parkiecie w rytm muzyki samego ‘artanioła’ D&B beat. Dużo by pisać, kto nie był tego zapraszamy za rok, kto był wie że imprezka jedyna w swoim rodzaju, zaczęła się o 18 w piątek a skończyła – podobno najtwardsi zawodnicy jeszcze teraz dochodzą do siebie.  A już  teraz zapraszamy do mam nadzieje pierwszej ( i nie ostatniej) GELERII.

Brak powiązanych wiadomości