- Strona główna
- Kalendarz
- Test butów
- Newsy
- Galeria
- Poradnik wspinaczkowy
- Prawie wszystko o karabinkach
- Metody asekuracji
- Jak wybrać uprząż wspinaczkową ?
- Buty wspinaczkowe Rock Pillars
- Skale trudności dróg wspinaczkowych
- Dziesięć zasad bezpiecznego wspinania
- Umiejętność asekuracji i operowania liną
- Węzły – niezbędne do przetrwania
- Przyrządy asekuracyjne
- Trening…? A na co to komu?! cz.1
- Ręce – pielegnacja
- 10 zasad treningu – by Udo Neumann
- Urazy ręki we wspinaczce sportowej
- Urazy palców: przyczyny i profilaktyka
- Zbułowanie: jak walczyć z kwasem mlekowym?
- Guma gumie nie równa…
- Woda – gasi pragnienie, skraca cierpienie
- Lód – dobry nie tylko w letni skwar
- Technika asekuracji i miękkie loty
- Stopy i stopnie. Pracuj nie tylko głową!
- Prana: jak oddychać?
- Nie tylko dla konia: uprząż
- Cienka granica czyli krótko o linach wspinaczkowych
- Rodzaje treningu na Campusie – Poradnik Wideo
- Interaktywny Przewodnik
- Filmy
- Pogoda
- Artykuły
- Kącik komiksu
- Kontakt
Magic Wood – boulderowy miesiąc z imponującym wynikiem!
Pierwsze dni naszej boulderowej przygody, które miały być przeznaczone na rozwspin, ciężko, nawet najbardziej zagorzałym trolom skalnym byłoby nazwać klasycznym rozwspinem. Ciągły opad uniemożliwiał nam wspinanie się po wszystkim i zmuszał do próbowania boulderów od 7c w górę, czego owocem było szybkie powtórzenie przez Maćka, Rambo i Bogusia (dla którego był to życiowy wynik) sytego „Down under’a” 7C+ FB ….- Magnezja? - Jest!
- Pady? - Są!
- Ciżemki? - Niuh niuh… uee… są!
- Moc?! - Mocy cała krata!!!!
Nic więcej nie było nam potrzebne, aby 1 sierpnia wyruszyć do Magic Wood…
Ekipa w składzie: Sylwia Buczek (MKS Tarnovia), Maciej „Platyn” Kalita (MKS Tarnovia), Paweł „Rambo/Mariusz” Jelonek (Warmpeace.pl, carpathia.com.pl ), Łukasz „Boguś/Mariusz” Kudła (sherpa.com.pl) oraz Mateusz Kądziołka (MKS Tarnovia), spragniona dotyku skały, wreszcie mogła rozwinąć skrzydła podczas miesięcznego pobytu w Magicznym Lesie.
Mimo niesprzyjającej pogody, wszystkim łojantom udało się pocisnąć swoje życiówki.
Pierwsze dni naszej boulderowej przygody, które miały być przeznaczone na rozwspin, ciężko, nawet najbardziej zagorzałym trolom skalnym byłoby nazwać klasycznym rozwspinem. Ciągły opad uniemożliwiał nam wspinanie się po wszystkim i zmuszał do próbowania boulderów od 7c w górę, czego owocem było szybkie powtórzenie przez Maćka, Rambo i Bogusia (dla którego był to życiowy wynik) sytego „Down under’a” 7C+ FB (który nawiasem mówiąc jest przecenionym 8a).
Kolejne dni nie przynosiły utęsknionej poprawy pogody, więc aktywność wspinaczkowa ekipy skupiła się głównie (ale nie tylko, ale o tym za chwilę) na przez wszystkich znanym i lubianym Bruno Blocku. Nie trzeba było długo czekać na efekty naszych wysiłków. Jelon przy akompaniamencie górskiej szwajcarskiej rzeki, niesiony oddechem oraz wzrokiem koroniarzy, wciągnął – już po dwóch tygodniach – swoją pierwszą 8a+. Nie wykazując się oryginalnością (:D) jego ofiarą padło wytrzymałościowe „Never Ending Story part 1” 8A+ FB.
Sukces ten najwyraźniej podniósł morale ekipy i niejako stał się nawozem dla kolejnych przejść. Następnego dnia, od dołożenia przez Pawła drugiej ręki do finalnej klamy „Nevera” młoda tarnowianka wessała siłowy klasyk rejonu, wiodący obłym, wyślizganym kantem – „Supernova” 7C/C+ FB. Jest to niebywały sukces, gdyż tym samym Sylwia podniosła poprzeczkę dla kobiecego boulderingu w Polsce.
Kolejna porcja paliwa rakietowego dostarczona przez Sylwię, pozwoliła Maćkowi tego samego dnia pokonać dwa bouldery o wycenie 8a FB. Mowa o „Supersupernovej” (pokonana tego samego dnia również przez Pawła i Filipa Kluzowicza) oraz o „Foxy Lady”. Pierwszy z wymienionych powyżej boulderów jest ograniczoną (podobno pierwotną?) wersją „Supernowej”, natomiast drugi to siłowo-palczasty koszmarek z przyjemnym wysokim topoutem. Kolejne dni przynosiły częste powtórzenia baldów z zakresu 7b+ – 7c+. Boguś (no i Rambo też :P) wykorzystywał dobrą passę jak tylko mógł i w krótkim czasie wspiął się na „Rythmo” 7C+ FB.
Minęły dwa tygodnie, słońce skromnie zaczęło wyglądać zza chmur, co pozwoliło nam na długo oczekiwany wspin w lesie. Mateusz wraz z Sylwią szukali fajnych cyferek od 7b wzwyż. Ich natarcia były owocne. Obydwoje pokonali sporo klasyków, a najtrudniejszymi z nich były z pewnością -„Jack the Chipper”- pokonany przez obydwoje łojantów oraz „Man of a Cow” wessany przez Mateusza. Obydwie propozycje są wycenione na 7C FB.
Któregoś dnia Filip „Leśny” Kluzowicz rzucił hasło, że idzie do jaskini zwanej „The roof of darkness” obejrzeć tamtejsze propozycje. Sprawiło to, że zupełnie przez przypadek Maciek odkrył swoje dwa nowe projekty – „The Right Hand of Darkness” 8a FB oraz „The Left Hand of Darkness” 8a+ FB. Obydwa bouldery nie kazały się długo prosić i wkrótce Maciej pokazał im, kto tu rządzi.
Rambo wraz z Bogusiem obrali sobie za cel znany klasyk rejonu „Octopussy” 8A FB. Paweł pełen determinacji, po trzech dniach żonglowania coraz to innymi butami rozprawił się z tą wymagającą przystawką. Boguś, mimo nieograniczonych pokładów mocy (lecz z dość leciwym stanem skóry na opuszkach) postanowił pozostawić ten problem na inną okazję… Paweł nie przejmując się złym stanem swojego kolegi, tego samego dnia, w pięknym stylu, przespacerował się po kolejnym klasyku rejonu. Mowa o „Nothing Changes” 8A FB.
Z każdym dniem warun stawał się coraz lepszy… Nic to jednak dla nas nie znaczyło, gdyż oto musieliśmy zacząć pakować manatki i wracać z obczyzny do ojczyzny, która jak na złość przywitała nas przeplataną pogodą uniemożliwiającą wspin w Zimnym Dole.
Ciekawsze przejścia ekipy:
Sylwia:
- Jack the Chipper 7C
- Supernova 7C
- Stirb langsam 7B+
- Shantram 7B+
- Morgenlatte 7B
- Hageltrauma 7B
- Red Roses 7B
Maciej:
- The Left Hand of Darkness 8A+
- Supersupernova 8A
- Foxy Lady 8A
- The Right Hand of Darkness 8A
- Swizz Beats 7C+
- Piranja 7C+
- Down under 7C+
Łukasz:
- Piranja 7C+
- Down under 7C+
- Rythmo 7C+
- Intermezzo 7C FL
- Hohenzone 7C
- Jack the Chipper 7C
- Supernova 7C
- Shnee breet 7C
Paweł:
- Never Ending Story 1 8A+
- Nothing Changes 8A
- Octopussy 8A
- Supersupernova 8A
- Swizz Beats 7C+
- Piranja 7C+
- Down under 7C+
- Rythmo 7C+
Mateusz:
- Jack the Chipper 7C
- Man of the Cow 7C
- Intermezzo 7C
- Red Roses 7B
- Schrotti 7B
- Blind Fish 7B
- Hagel Trauma 7B
Dziękujemy wszystkim sponsorom za wsparcie, bez nich tak długi wyjazd nie byłby możliwy.
Maciek Kalita
Brak powiązanych wiadomości
| Drukuj artykuł | Ten wpis został napisany przez butcher na 8 września 2010 o 12:31, i jest w kategorii Bouldering, Wiadomości. Podążaj za odpowiedziami do tego wpisu przez RSS 2.0. Możesz napisać komentarz, lub trackbacka z Twojej własnej strony. |
























około 1 lat temu
Szacun za cyfry!