- Strona główna
- Kalendarz
- Test butów
- Newsy
- Galeria
- Poradnik wspinaczkowy
- Prawie wszystko o karabinkach
- Metody asekuracji
- Jak wybrać uprząż wspinaczkową ?
- Buty wspinaczkowe Rock Pillars
- Skale trudności dróg wspinaczkowych
- Dziesięć zasad bezpiecznego wspinania
- Umiejętność asekuracji i operowania liną
- Węzły – niezbędne do przetrwania
- Przyrządy asekuracyjne
- Trening…? A na co to komu?! cz.1
- Ręce – pielegnacja
- 10 zasad treningu – by Udo Neumann
- Urazy ręki we wspinaczce sportowej
- Urazy palców: przyczyny i profilaktyka
- Zbułowanie: jak walczyć z kwasem mlekowym?
- Guma gumie nie równa…
- Woda – gasi pragnienie, skraca cierpienie
- Lód – dobry nie tylko w letni skwar
- Technika asekuracji i miękkie loty
- Stopy i stopnie. Pracuj nie tylko głową!
- Prana: jak oddychać?
- Nie tylko dla konia: uprząż
- Cienka granica czyli krótko o linach wspinaczkowych
- Rodzaje treningu na Campusie – Poradnik Wideo
- Interaktywny Przewodnik
- Filmy
- Pogoda
- Artykuły
- Kącik komiksu
- Kontakt
Jak Mirek Wódka podarował Łukaszowi drogę…
Łukasz w ramach odhaczania trudnych projektów w Polsce zaliczył kolejny – lecz jego zdaniem z lekko zawyżoną wyceną. Tym razem jest to Podarunek Mirka Wódki z maja 2009
Na blogu Łukasz komentuje drogę:
„Jest to 3-wpinkowa droga, z czego ostatnia jest już po trudnościach. Droga to typowa płyta jurajska, wiedzie niepozorną pionową ścianka z widocznymi z dołu dużymi, obłymi miskami…Opisuje ją w osobnym poście ponieważ jest to najbardziej irytująca droga po jakiej miałem okazję w życiu się wspinać. Nigdy nie byłem tak upokorzony i wkurzony po nieudanych próbach jak na “Podarunku”. To jedna z tych dróg, której trudność przechwytów można opisać nie rękami lecz nogami. Cruxem jest ustanie na dwóch stopieńkach, których nie ma!….
[........]

Łukasz Dudek, fot. butcher
…. Jeszcze słówko o wycenie. Pierwszy raz wstawiając się do drogi cyfra VI.7 wydawała mi się grubo pojechana, no bo 3 ruchy w tym stopniu trudności to musiałby być kosmos. Jednak z każdym kolejnym dniem prób, rura jakoś mi miękła i coraz bardziej skłaniałem się przy tej wycenia. Tak myślałem do dzisiaj, podczas udanej próby, gdy wszystko wyszło jak trzeba i w cruxie z zapasem stanąłem na stopniach, poczułem, że nie jest to, aż tak trudne. Ewentualne powtórzenia ustalą odpowiednią wycenę drogi. Boję się tylko, że na ten wygwizdów nie prędko się ktoś wybierze…
Brak powiązanych wiadomości
| Drukuj artykuł | Ten wpis został napisany przez butcher na 26 marca 2010 o 16:23, i jest w kategorii Wiadomości. Podążaj za odpowiedziami do tego wpisu przez RSS 2.0. Możesz napisać komentarz, lub trackbacka z Twojej własnej strony. |
















