Już w październiku pisaliśmy o wyjątkowo natężonym, jesiennym ruchu w Dolince Brzoskwinki (news). Na przestrzeni ostatniego miesiąca nastapił kolejny etap wydarzeń o których niewątpliwie warto wspomnieć. Wyjątkowo interesujący wykaz przejść skolekcjonowała znana już z poprzedniego newsa trójka – Grzegorz Sowa, Grzegorz Makieła i Edi Dolak. Najwiekszym sukcesem ostatnich tygodni jest z pewnością prawdopodobnie pierwsze powtórzenie Brzoskwiniowego extremu spod znaku VI.7, czyli Facelifting. Drugim pogromcą linii autorstwa Jacka Trzemżalskiego jest Grzegorz Sowa i jak widać na koncie Grześka na 8a potwierdza wycenę tej propozycji…

Jacek Trzemżalski na Faceliftingu VI.7, foto : Maciej Lesser Gajewski

Niejako w międzyczasie Grzesiek powtórzył jeszcze 3 inne honorne linie w Dolinie spod znaku VI.6. Były to kolejno Liposukces, Stopnie Kolei Żelaznej oraz Żelazny Imbryk. Warto dodać, iż ostatnią z nich odhaczył w drugiej próbie. Jak widać Grzesiek wraca do formy po poważnej kontuzji barku.

Stopnie Kolei Żelaznej znalazły się także w kajecie Grzegorza Makieły, dla którego jest to dopiero druga droga w tym stopniu trudności (pierwszą były Sny Na Baterie VI.6).

Cała wspomniana trójka wpisała na swoje konto Botox. Droga została autorsko wycieniona na VI.6, jednak Zakopiańczycy jednogłośnie sugeruja korektę wyceny do VI.5+/6, a nawet do VI.5+ (Grzesiek Makieła).

Podobnie ma się sytuacja z październikową nowością Jacka – Cruxus. Po szybkim powtórzeniu, team z Zako przecenił linię na VI.5.

Jacek Trzemżalski na Cruxus VI.5 fot.arch.J.Trzemżalski

Dla celów pełnego zestawienia odnotujmy jeszcze powtórzenie przez Ediego i Grześka Sowę Cyganerii VI.5+, oraz La Boheme VI.5+ w wykonaniu samego Grześka.

Brak powiązanych wiadomości