Nie żyje jeden z trzech Polaków, uwięzionych na zboczu lodowca Grossglockner w austriackim Tyrolu. W ścianie lodowca znajduje się nadal dwóch alpinistów z Polski. Mimo fatalnej pogody austriaccy ratownicy wznowili akcję poszukiwawczą.
Informacja pochodzi z tvp.info, jednak jest to dla nas sprawa bardzo osobista. Nie są to jedynie Nasi rodacy, zaginiona ekipa to Nasi przyjaciele. Fred (52lata), Adam (23lata) i Jan (24lata).

Trzymajcie kciuki, to wspaniali ludzie, których nie powinno jeszcze zabraknąć wśród nas… Fred został odnaleziony zamarznięty, Adam żyje! Czekamy na odnalezienie Jana i drugiego alpinisty! (wcześniej nie mieliśmy pełnych informacji – były 2 zespoły 2 i 3 osobowy. 2 osobowy zszedł bezpiecznie do schroniska i powiadomił ratowników.)

Ciało 52-letniego alpinisty z Polski znaleziono w niedzielę wieczorem na zboczu lodowca Mężczyzna zmarł w wyniku wychłodzenia. Ratownicy wykluczyli, że Polak zginął w wyniku tragicznego wypadku. Akcja ratunkowa prowadzona jest w skrajnie trudnych warunkach pogodowych. Na wysokości prawie 4 tysięcy metrów porywy wiatru przekraczają 100 km/h.

Polacy znajdują się prawdopodobnie 100 metrów poniżej wierzchołka szczytu i musieli już drugą noc spędzić w ścianie.


Grossglockner jest najwyższym szczytem austriackich Alp (fot. grossglockner.at)

W nocy w rejonie, w którym zaginęli Polacy, spadło pół metra świeżego śniegu. Nadal niemożliwe jest włączenie do akcji śmigłowca.

Alpinista Piotr Pustelnik powiedział w TVP Info, że gwałtowne działanie może się okazać niebezpieczne dla wspinaczy, gdyż po dwóch biwakach są oni zapewne wychłodzeni. Zdaniem Pustelnika, każda próba gwałtowniejszego poruszenia alpinistów może spowodować, że zimna krew, która płynie w obwodowych naczyniach krwionośnych, może spłynąć w okolice serca i wywołać zawał.

Grossglockner to najwyższy szczyt Austrii, w Wysokich Taurach (Alpy) o wysokości 3798 m n.p.m.

Kleinglockner w warunkach zimowych, foto: Ł. Dudek ‘uysy’

źródło: tvp.info

Brak powiązanych wiadomości