Październikowy wypad Agaty Wiśniewskiej (Boreal) do Rodellaru zaowocował poprowadzeniem kilku ładnych linii (w tym na przepieknej Pisciniecie), A że warun dopisywał i praktycznie każdy poranek zaczynał się słońcem, więc można było przebierać w tym gdzie i w jakiej ekspozycji człowiek chce się wspinać.Jak wiadomo październik w tym rejonie nie należy już do miesiąca w którym ludzie uciekają do cienia, a więc sektory które najwcześniej były oświetlane przez słońce były wybierane najczęściej na początek dnia wspinaczkowego. Komitety kolejkowe o tej porze roku już tam nie istnieją, a gdy temperatura w nocy spadała kilkakrotnie do 2-5 stopni ludzie z campu systematycznie opuszczali ten rejon, przenosząc się w cieplejsze tereny południowego Margalefu czy Siurany.Z dnia na dzień Rodellar pustoszał coraz bardziej przygotowując się do “spoczynku zimowego”.

Największym sukcesem miesięcznego pobytu jest niewątpliwie pierwsze 8a OS w wydaniu Agaty!!! Sztuka ta udała się jej na drodze Adios pepito 8a OS.

Agata na Kalea Borroka 8b+, Siurana fot: Micky Wiswedel

Pozatym Agata w tym czasie poprowadziła kilka trudnych i interesujących dróg:

Las dos golondrinas de la piscineta 8a+ RP (2 próba)
Evasion 8a+ RP
Montserrat 8a/a+ RP
Argo 8a RP
Pieds nus dans la terre sacreé 8a RP (2 próba)
Gracias Fina 8a RP
No bouchon spirit 7c+/8a RP
Tragaldabas 7c+ RP (2 próba)
L’any que ve tambe 7c RP-1pr po latach
Sayonara baby 7c RP (2 próba)
Nanuk 7c RP (2 próba)
Pince sans rire 7b+ OS
Maria ponte el arnes 7b+ OS
Pim Pam Plouf 7b+ OS
Aquest any si 7b+ RP
The Far Faders West 7b OS

Październik w Rodeo - brak ludzi i deszczu... fot.Przemek Syga

Brak powiązanych wiadomości