- Strona główna
- Test butów
- Kalendarz
- Newsy
- Galeria
- Poradnik wspinaczkowy
- Prawie wszystko o karabinkach
- Metody asekuracji
- Jak wybrać uprząż wspinaczkową ?
- Buty wspinaczkowe Rock Pillars
- Skale trudności dróg wspinaczkowych
- Dziesięć zasad bezpiecznego wspinania
- Umiejętność asekuracji i operowania liną
- Węzły – niezbędne do przetrwania
- Przyrządy asekuracyjne
- Trening…? A na co to komu?! cz.1
- Ręce – pielegnacja
- 10 zasad treningu – by Udo Neumann
- Urazy ręki we wspinaczce sportowej
- Urazy palców: przyczyny i profilaktyka
- Zbułowanie: jak walczyć z kwasem mlekowym?
- Guma gumie nie równa…
- Woda – gasi pragnienie, skraca cierpienie
- Lód – dobry nie tylko w letni skwar
- Technika asekuracji i miękkie loty
- Stopy i stopnie. Pracuj nie tylko głową!
- Prana: jak oddychać?
- Nie tylko dla konia: uprząż
- Cienka granica czyli krótko o linach wspinaczkowych
- Rodzaje treningu na Campusie – Poradnik Wideo
- Interaktywny Przewodnik
- Filmy
- Pogoda
- Artykuły
- Kącik komiksu
- Kontakt
Sprawca honoru – Łukasz Dudek
Dzień przed kolejnym wyjazdem do Ospu, Łukasz Dudek z Jackiem Matuszkiem postanowili pożegnać się z Mamutową. Nie ma się co rozpisywać, więc przechodzę do szczegółów – Łukasz pożegnał się z “Mamusią” w niesamowitym stylu, powtarzając Sprawę honoru VI.8 !!!!
A Jaca walczył – i jeszcze powalczy ;)
A to pisałam ja – Basia
Za sprawę honoru Łukasz postawił sobie powtórzyć linię Bogdana Rokosza oryginalnym patentem przewinięcia….
…. się przez żebro bezpośrednio w trudności Godoff’a. Pierwsze przystawki w nowy odcinek drogi nie wyglądały obiecująco. Dopiero 4 sesja na tym boulderowym odcinku przyniosła rozwiązanie z trickowymi haczeniami pięt i palców. Tuż przed finalnym starciem w mamucie pojawiają się nowi widzowie, którzy nie zdają sobie sprawy z widowiska które z chwile się zacznie…
Pcheła: – o, witka Łukasz co tam u ciebie, w co się wstawiasz? (ściągniecie buszka)
- w Sprawę Honoru
-o , spoko to popatrzymy (ściągniecie buszka)
Mechanika idzie gładko, przewinięcie w Godoffa; wszyscy wstrzymują oddech, słychać tylko sapanie Łukasza,ufff przeszedł, teraz już gładko do restu. Bez auta w dachu Łukasz przeciąga linę – jest zapas. Z płytki Chomeiniego jeszcze nigdy nie spadł, jak przyznaje dlatego, że boi się tak bardzo, że nie puszcza chwytów :) Widzowie biegną po aparaty i kamerę. Znów pod stropem jaskini zapada cisza, wszyscy wpatrują się w jeden punkt na płytce wyjściowej. Zawodnik wkręca palce w płaskorzeźbę autorstwa ‘Szalonego’, ostatni ruch i ryk mutanta wprawia w drganie całą świątynie. Łukasz pokazuje, że chętnie by poszedł dalej, mija zjazdowca, wchodzi na pik, rozwiązuje się – adieu… – lina przewija się przez wszystkie kolejne wpinki…
Łukasz:
Zawsze rozmowa na temat wycen to kwas. Dla mnie “Sprawa” nie jest dużo trudniejsza niż “Stal Mielec”,mieści się raczej w tym samym stopniu, ponieważ mi siadają tam palce. Trudno mi przeceniać drogę która wiem, że jest dla Bogdana większym wyzwaniem, bo mu nie siadały palce tak jak mi. Płytka “Chomeiniego” jest tak wykuta, że jeśli ktoś ma drobniejsze palce, to jest mu o wiele łatwiej, niż tak jak Bogdanowi, który robił ją na fuckerach – szacun!
Nie wyobrażam sobie, żeby zrobić wyjście na samych fuckach! [ o tym jak wymagająca dla Bogdana była płytka po samych fuckerach, może świadczyć fakt, że kiedy ją przeszedł, to nigdy nie spadł z ryski i od razu zrobił drogę] Myślę, że tak jak robił to Bogdan to droga może mieć VI.8.
Basia i Jaca
Szacun!
Brak powiązanych wiadomości
| Drukuj artykuł | Ten wpis został napisany przez Jaca na 16 maja 2009 o 11:04, i jest w kategorii Wiadomości. Podążaj za odpowiedziami do tego wpisu przez RSS 2.0. Możesz napisać komentarz, lub trackbacka z Twojej własnej strony. |
















około 2 lata temu
grejt rispekt! mi wisz ju lak in Slo!
około 2 lata temu
mutant:D lada moment MARVEL się po niego upomni:P
około 2 lata temu
wielkie, wielkie gratulacje