- Strona główna
- Test butów
- Kalendarz
- Newsy
- Galeria
- Poradnik wspinaczkowy
- Prawie wszystko o karabinkach
- Metody asekuracji
- Jak wybrać uprząż wspinaczkową ?
- Buty wspinaczkowe Rock Pillars
- Skale trudności dróg wspinaczkowych
- Dziesięć zasad bezpiecznego wspinania
- Umiejętność asekuracji i operowania liną
- Węzły – niezbędne do przetrwania
- Przyrządy asekuracyjne
- Trening…? A na co to komu?! cz.1
- Ręce – pielegnacja
- 10 zasad treningu – by Udo Neumann
- Urazy ręki we wspinaczce sportowej
- Urazy palców: przyczyny i profilaktyka
- Zbułowanie: jak walczyć z kwasem mlekowym?
- Guma gumie nie równa…
- Woda – gasi pragnienie, skraca cierpienie
- Lód – dobry nie tylko w letni skwar
- Technika asekuracji i miękkie loty
- Stopy i stopnie. Pracuj nie tylko głową!
- Prana: jak oddychać?
- Nie tylko dla konia: uprząż
- Cienka granica czyli krótko o linach wspinaczkowych
- Rodzaje treningu na Campusie – Poradnik Wideo
- Interaktywny Przewodnik
- Filmy
- Pogoda
- Artykuły
- Kącik komiksu
- Kontakt
Marmot Tour 2009 – Stefan Glowacz – Podsumowanie i galeria
Tegoroczny Marmot Tour Poland 2009 wypadł moim zdaniem bardzo dobrze. Spotkania odbyły się kolejno we Wrocławiu, Warszawie i Krakowie. Pomimo kilku wpadek technicznych i językowych dla większości publiki wspinaczkowej pokaz okazał się bardzo interesującą alternatywą, ponieważ o samym wspinaniu było naprawdę mało…
Stefan Glowacz zaprezentował w swojej prelekcji 2 wyprawy na Ziemie Baffina. Pierwsza miała miejsce 8 lat temu, gdzie – nie przesadzając – rozegrała się dramatyczna walka o życie. Niedźwiedzie polarne pozbawiły cały zespół połowy zapasów i bez możliwości wezwania jakiejkolwiek pomocy musieli wrócić do cywilizacji. Andrzej Mirek w swojej relacji na wspinanie.pl zwrócił uwagę na aspekt duchowy jakiego Stefan nie przekazał widzom. S.G. zaznaczał wiele razy, że człowiek dość szybko zapomina o cierpieniu związanym z taką przygodą, z drugiej strony może nie chciał dzielić się ze wszystkimi tym co zostało w nim zmienione…
Podczas pierwszej ekspedycji, gdzie byli zdani tylko i wyłącznie na siebie zapewne nie raz myśleli czy w ogóle uda im sie wrócić do domu cało – nie mieli telefonu satelitarnego jako planu awaryjnego. Stefan podczas wywiadu powiedział, że podczas ostatniej wyprawy mieli takowy telefon jako, że nie jest skłonny do ryzykowania życia swojego i kolegów dla idei stylu „by fair means”.
Cały pokaz był moim zdaniem dobry. Ale, tylko dobry – z pierwszej wyprawy brakowało mi właśnie wstawek filmowych, które nie były zwyczajnie realizowane, ale właśnie ta wcześniejsza część była koniecznym wstępem do ostatniej przygody. W drugiej części pokazu zaprezentował krótkie filmy, które były wręcz spektaklem teatralnym z snowkiting’u – czyli metody przemieszczania się za pomocą nart i latawca po śniegu. Świetne zdjęcia i wstawki filmowe bardzo dobrze uzupełniane komentarzem Stefana nadały dynamiki jakiej brakowało na początku.
Jedyne do czego mogę się przyczepić odnośnie podkładów dźwiękowych to wykorzystanie już wyeksploatowanej ścieżki z Requiem for a dream, co zresztą bezczelnie wytknąłem Stefanowi ;] Poza tym brawa za przygotowanie historii NIE wspinaczkowej i za wyciąg 8a przy -10 stopniach C.
Chciałbym również sprostować – Kuba Momiatuk vel Moma – tłumacząc Stefana, odnosząc się do temperatury wody -4 C nie popełnił błędu. Słona woda w ruchu nie zamarza w tamtych warunkach. Na zdjęciach Stefana było również widać przebijającą się wodę pod koniec wyprawy, która również mogła nie pasować do -20C panujących na zewnątrz…a to może również potwierdzić powyższą teorię… (zresztą Stefan podaczas pokazu wspominał o tym dziwnym zajwisku, że zamarznięte morze, na którym kajtowali, roztapiało się tworzac kałuże pomimo ujemnych temperatur w powietrzu)…
Podczas całego Tour’ne w czasie wolnym Stefan odwiedził 3 ściany wspinaczkowe. Wrocław – Eiger, Warszawa – Obozowa i Kraków…. Mamutowa ;] Rozdawał oczywiście autografy zainteresowanym wspinaczom i chętnie zamienił z każdym kilka słów. Nie będę komentował wizyty w Mamutowej, bo spora część Krakusów śmiała się z naszego wyboru, ale biorąc pod uwagę padający dzień wcześniej deszcz i ograniczenie czasowe to była najbezpieczniejsza opcja. Dla ciekawych wstawiał się w: Boskie buenos, Taniec Pająka i Czekając na Godofa… i bez udawanej uprzejmości podobało mu się i ocenił miejsce jako świetne do trenningu.
Poniżej chronologiczna galeria z podpisami…
The Flash Player and a browser with Javascript support are needed..
foto: butcher / climb.pl
Więcej o Stefanie Glowaczu na www.glowacz.de
Kawałki filmu z prezentacji znjadziecie również na tym filmie.
butcher
Sponsorzy:

Brak powiązanych wiadomości
| Drukuj artykuł | Ten wpis został napisany przez butcher na 21 listopada 2009 o 21:33, i jest w kategorii Wiadomości. Podążaj za odpowiedziami do tego wpisu przez RSS 2.0. Możesz napisać komentarz, lub trackbacka z Twojej własnej strony. |





















