- Strona główna
- Kalendarz
- Test butów
- Newsy
- Galeria
- Poradnik wspinaczkowy
- Prawie wszystko o karabinkach
- Metody asekuracji
- Jak wybrać uprząż wspinaczkową ?
- Buty wspinaczkowe Rock Pillars
- Skale trudności dróg wspinaczkowych
- Dziesięć zasad bezpiecznego wspinania
- Umiejętność asekuracji i operowania liną
- Węzły – niezbędne do przetrwania
- Przyrządy asekuracyjne
- Trening…? A na co to komu?! cz.1
- Ręce – pielegnacja
- 10 zasad treningu – by Udo Neumann
- Urazy ręki we wspinaczce sportowej
- Urazy palców: przyczyny i profilaktyka
- Zbułowanie: jak walczyć z kwasem mlekowym?
- Guma gumie nie równa…
- Woda – gasi pragnienie, skraca cierpienie
- Lód – dobry nie tylko w letni skwar
- Technika asekuracji i miękkie loty
- Stopy i stopnie. Pracuj nie tylko głową!
- Prana: jak oddychać?
- Nie tylko dla konia: uprząż
- Cienka granica czyli krótko o linach wspinaczkowych
- Rodzaje treningu na Campusie – Poradnik Wideo
- Interaktywny Przewodnik
- Filmy
- Pogoda
- Artykuły
- Kącik komiksu
- Kontakt
Jura 2 – ale kto by zrozumiał numerację ?
Od dwóch miesięcy jest już w sprzedaży Jura 2. Ta część Jury opisuje okolice Turni Nad Kaskadami i Jarzębinki, czyli skały środkowej części Wyżyny Częstochowskiej (która rozciąga się od Częstochowy do Olkusza) stanowiącej północną część Jury Krakowsko – Częstochowskiej.
Opisane tu rejony układają się w pasmo skał o długości 15 km w linii prostej, z czego największe skupiska skał (od Jastrzębnika do Okiennika Skarżyckiego) oddalone są zaledwie o 7,5 km. Jest to więc największy i najbardziej zwarty rejon wspinaczkowy w Polsce (przyjmując stosunek powierzchni do liczby dróg). ..
Na północy tego obszaru położone są Skały Kroczyckie z najwyższą skałą północnej części Jury 43-metrowym Jastrzębnikiem, poniżej (na południe) Góra Kołoczek, Góra Zborów oraz Skały Podlesickie (z długim murem Biblioteki). Tu skały zaczynają tworzyć mniejsze i nieco bardziej rozproszone grupy. Są tu na nowo odkrywane Skały Morskie, kameralnie położone Piaseczno, potężny Okiennik Skarżycki i jeszcze kilka ustronnych skał na północ od Żerkowic. Dalej jest Góra Birów i Podzamcze, ale ich opis znajdzie się w następnej części przewodnika. Opisywany obszar to pasmo wzniesień sięgających 468 m (G. Zborów) z przewyższeniami przekraczającymi 170 m. Praktycznie cały ten teren jest zalesiony.
Pod względem wspinaczkowym jest to obszar niezwykle zróżnicowany i każdy znajdzie coś dla siebie. Przewodnik nie koncentruje się jedynie na drogach wspinaczkowych, ale także przedstawia propozycje dla bulderowców (między innymi wiele ciekawych głazów i pojedynczych bulderów na Górze Zborów czy Górze Kołoczek). W porównaniu z poprzednimi wydaniami jurajskiej „dwójki” przewodnik – oprócz aktualizacji – zyskał bardziej nowoczesną i przejrzystą szatę graficzną. Zachęcamy do poznawania kultowych zakątków naszych skał z kolejnym tomem JURY w plecaku!!!

Od autora:
Kolejne edycje JURY pojawiły się na rynku, pracujemy nad następnymi, miłośnikom Jury należy się kilka słów wyjaśnienia i uporządkowania metodycznego.
Dla wielu osób nie do końca jasna jest numeracja i podział terytorialny poszczególnych tomów. Rzeczywiście trochę namieszałem z numeracją przewodników ;) Mam nadzieję, że po przeczytaniu tego tekstu wszystko się ostatecznie wyjaśni.
Numeracja zaczyna się od południa:
1. Jura 1 to skały południowej części Jury Krakowsko-Częstochowskiej (od Częstochowy do Rzędkowic);
2. Jura 2 to okolice Góry Zborów (Jastrzębnik – Okiennik Skarżycki tak z grubsza) – niewielki obszar, ale z powodu liczby dróg opisuje go jeden tom;
3. Jura 3 to północna część Jury, czyli od Podzamcza na północ. Ta część powinna ukazać się jesienią tego roku.
Ta numeracja pozostanie już niezmienna, być może w przyszłości poprzesuwam pomiędzy poszczególnymi tomami jakieś rejony, bo w końcu te przewodniki zmieniają tak samo jak nasze skały.
Coś o historii przewodników, czyli skąd to zamieszanie
Pierwszy przewodnik, jaki zrobiłem, miał tytuł Jura zawierciańska – przewodnik wspinaczkowy i było to w roku 1991. Był niezły jak na swoje czasy, ale zrobienie go bez komputerów było mordęgą (i finansową klapą :)). Trochę czasu minęło i pomyślałem o wznowieniu. Chciałem dodać nowe rejony i gdy zacząłem to opracowywać, okazało się, że materiału jest za dużo na jeden tom. Przewodnik miał tytuł Jura, nie obejmował już Podzamcza (które było w Jurze Zawierciańskiej) i miał być początkiem serii pomyślanej tak, jak to opisałem teraz we wstępie. Potem była Jura 2 – od Podzamcza do Krakowa. I wszystko byłoby jasne (szczególnie, jeśli od razu byłaby to Jura 3), gdyby nie to, że Jura znowu podzieliła się na dwa tomy… No cóż te przewodniki zmieniają się jak nasze skały. Teraz chyba przybliżam się do wersji ostatecznej. (Na pewno?…).
Dlaczego trzy tomy a nie jeden?
No właśnie. To kwestia koncepcji, jaką przyjąłem, opracowując już pierwszy przewodnik. Można zrobić przewodnik tak jak robione są przewodniki po Frankenjurze – bardzo schematyczne, ale opisujące dużo dróg (po 4000). Wadą ich jest, że czasem naprawdę trudno znaleźć jest skały, a na nich drogi. Można też tak, jak są ostatnio robione przewodniki po Dolinkach Podkrakowskich – bardzo szczegółowo, ale opisując niewielkie rejony (około 500 dróg). To zresztą koncepcja wszystkich innych autorów przewodników po polskich skałach od Barana i Kiełkowskich poczynając. Nie krytykuję jej, jest po prostu inna.
Moja koncepcja to kompromis, jak myślę, pomiędzy jakością opracowania a objętością przewodników (oczywiście mierzoną liczbą dróg a nie stron). Gdybym miał zrobić jeden tom (Jura całość – tom „total”) to miałby pewnie 1000 stron (ciężko byłoby go używać) i kosztował by sporo…. A ja bym chyba poległ. Pamiętajcie, proszę, że przewodniki robię praktycznie w pojedynkę – rysunki i zdjęcia, zbieram informacje, rysuję mapy, składam i doglądam całości produkcji.
Poniżej zamieszczamy mapkę doprecyzowującą zakres poszczególnych tomów przewodnika.

Czy będzie Jura 4?
Jura? No, umówmy się, że Jura to nazwa przewodników i nie musi ograniczać się do Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Zresztą wszystkie skały to osady jurajskie ;)
Mamy sporo skał, a moim zdaniem są bardzo przyzwoite. Nasza Jura jest bardzo różnorodna i rodzaj wapienia (a za tym charakter dróg) zmienia się na jej przestrzeni. Mamy też bardzo przyzwoite piaskowce. Buldery są lepsze od Petrochradu, bo mają mniejsze ziarno, a wcale nie jest tego mniej (cały pas za Krakowem w stronę Tarnowa i dalej na wschód, nie wspominając o Górach Stołowych). A wapienie spod samych Tatr? A granity Sudetów?
No właśnie, jest tego sporo i chcę to opisać. Decyzja o tworzeniu kolejnych przewodników zależy w dużej mierze od Was. Jeśli uważacie, że moje przewodniki są dobre i chcecie się wspinać w naszych skałach, to kupujcie obecne tomy Jury. Przygotowywanie kolejnych tomów jest bardzo pracochłonne i wymaga dużych nakładów również finansowych, a te pochodzą głównie ze sprzedaży tomów już wydanych.
Na koniec – sprzedane przewodniki to również nowe ringi i nowe drogi w skałach!
Pozdrawiam,
Paweł Haciski “Bulder”
Zapraszamy również do samodzielnego tworzenia i uzupełniania przewodników po Jurze. Rozpoczął bowiem działalność serwis www.przewodnikjura.pl.
Brak powiązanych wiadomości
| Drukuj artykuł | Ten wpis został napisany przez butcher na 21 sierpnia 2009 o 11:21, i jest w kategorii Prasa, Wiadomości. Podążaj za odpowiedziami do tego wpisu przez RSS 2.0. Możesz napisać komentarz, lub trackbacka z Twojej własnej strony. |

















około 2 lata temu
Wydaje mi się że właśnie dlatego powstał serwis http://www.przewodnikjura.pl i można tam dokładnie wpisać swoje sugestie odnośnie wycen i nie tylko – na pewno będą uwzględnione przez autora w kolejnych wznowieniach przewodników
około 2 lata temu
Autora nie winie :)
Chodzi mi o to, że prawie wszystkie osoby wspinajace sie na podobnym co ja poziomie maja podobne zdanie propo niektorych wycen.
Wiadomo, ze im trudniejsze drogi robisz tym bardziej moze sie zacierac granica pomiedzy 6 a 6+.
Dlatego napsalem tutaj co o tym mysle z poziomu kogos poczatkujacego, byc moze wiecej osob podzieli sie takimi spostrzezeniami i przed kolejnym wydaniem uda sie zweryfikowac niektore wyceny (nie twierdze oczywiscie ze mam racje, moge poprostu zwyczajnie dawac dupy na tych drogach stad ich spaczona wycena w odczuciu skromnym mym! )
około 2 lata temu
zapewne, chyba nawet kojarzę o jakich drogach mówisz i możesz mieć rację. No ale trudno winić autora przewodnika…ciężko żeby sam przeszedł i zweryfikował wyceny choćby w tych niższych stopniach…może będzie poprawione w Jurze 2.2 ? kto wie…
około 2 lata temu
Przewodnik niczego sobie, ale mam male zastrzezenia co do wyceny niektorych drog.
Jako iz wspinam sie od niedawna i na niewielkich trudnosciach (IV.3 max) moge sie mylic, ale le le le wiekszosc trudnosci ma nieco walniete wyceny dla przykładu podam pare drog ktore imho powiny byc wycenione conajmniej o pol stopnia wyzej:
-droga na prawo od chuja na grani aniolow (obok jagodzianego przypaku) ma napewno wiecej niz 6+
-plemnik na plynzau: conajmniej 6.1
-fraszka na mlynazu nie lezala nawet obok 6.1
-ruda małpa na czujniku to napewno nie 6+
-ostatnia droga na czujniku (kroliczek) tez nie jest 6+, przynajmniej idac linia ringow
-małe R na dziurkach moze miec nieco wiecej niz 6.2
Ma ktos podobne odczucia na temat tych drog?
Ho ho ho!