- Strona główna
- Test butów
- Kalendarz
- Newsy
- Galeria
- Poradnik wspinaczkowy
- Prawie wszystko o karabinkach
- Metody asekuracji
- Jak wybrać uprząż wspinaczkową ?
- Buty wspinaczkowe Rock Pillars
- Skale trudności dróg wspinaczkowych
- Dziesięć zasad bezpiecznego wspinania
- Umiejętność asekuracji i operowania liną
- Węzły – niezbędne do przetrwania
- Przyrządy asekuracyjne
- Trening…? A na co to komu?! cz.1
- Ręce – pielegnacja
- 10 zasad treningu – by Udo Neumann
- Urazy ręki we wspinaczce sportowej
- Urazy palców: przyczyny i profilaktyka
- Zbułowanie: jak walczyć z kwasem mlekowym?
- Guma gumie nie równa…
- Woda – gasi pragnienie, skraca cierpienie
- Lód – dobry nie tylko w letni skwar
- Technika asekuracji i miękkie loty
- Stopy i stopnie. Pracuj nie tylko głową!
- Prana: jak oddychać?
- Nie tylko dla konia: uprząż
- Cienka granica czyli krótko o linach wspinaczkowych
- Rodzaje treningu na Campusie – Poradnik Wideo
- Interaktywny Przewodnik
- Filmy
- Pogoda
- Artykuły
- Kącik komiksu
- Kontakt
Czteromiesięczny trip Mateusza Haładaja – 2009
Tegoroczne wakacje rozpoczęliśmy w Austriackim rejonie Adlitzgraben, gdzie po dwutygodniowym rozwspinaniu na łatwiejszych drogach Mateusz rozpoczął pracę nad przejściem trzeciej polskiej dziewiątki a. Dwa tygodnie prób zaowocowały przejściem Erfolg ist trainierbar reclimbed XI (9a), bulderowej linii biegnącej najokazalszym przewieszeniem rejonu. Droga ta wpadła Mateuszowi w oko w maju tego roku, kiedy po raz pierwszy odwiedziliśmy Adlitzgraben. Erfolg to stary klasyk rejonu, wyceniany niegdyś na 8b/b+ lub 8b+, na którym urwał się kluczowy chwyt. Tak powstała nowa, znacznie trudniejsza wersja drogi. To prowadzenie miało dla Mateusza szczególne znaczenie, zważywszy na fakt iż była to pierwsza dziewiątkowa droga w jego karierze.
Kolejnym etapem naszego wspinaczkowego tripu była Francja. Początkowo planowaliśmy zatrzymać się w ‘egzotycznych’ rejonach: Kronthal i Ardeche, jednak szybki upływ czasu skłonił nas do tego, żeby jechać prosto do St Leger. Tutaj dołączył do nas Krzysiek Rychlik i w trójkowym składzie próbowaliśmy wspinać się w upalnym kanionie, wieczorami relaksując się w darmowym jaccuzi służącym zarazem jako prysznic. Dla Mateusza ten etap miał charakter przygotowania przed głównym celem – Hiszpanią, dla innych był jedynie dobrą zabawą.
Ela Miśkiewicz na drodze 8+ (Adlitzgraben ) fot. Mateusz Haładaj
| Drukuj artykuł | Ten wpis został napisany przez Jaca na 9 grudnia 2009 o 11:17, i jest w kategorii Wiadomości, Wspinanie sportowe. Podążaj za odpowiedziami do tego wpisu przez RSS 2.0. Możesz napisać komentarz, lub trackbacka z Twojej własnej strony. |











![peteodonovan-Adam_Ondra[1] peteodonovan-Adam_Ondra[1]](http://www.climb.pl/wp-content/uploads/2011/03/peteodonovan-Adam_Ondra1-120x120.jpg)







około 2 lata temu
z tym stylem flash na drugiego to różnie bywa przecież…
około 2 lata temu
Nie poprowadziłem “2x 7c OS w ciągu jednego dnia” jak tu napisano. W rzeczywistości jedną z nich zrobiłem flashem, tak przecież opisuje się drogi, które prowadzimy jako drugi w zespole. jednocześnie zakończyłem ją chwytając się łańcucha. Na swój użytek taki styl określam jako “TOP z minusem”… GR
około 2 lata temu
co fakt to fakt, trzecia droga w stopniu 9a poprowadzona przez polaka, 2-gi polak na 9a
około 2 lata temu
O ile mi wiadomo Mateusz zrobil trzecia polska 9a, bo dwie pierwsze naleza do lukasza!
około 2 lata temu
hehe to nie ja pisałem, już poprawiam;)
około 2 lata temu
heh, jaca popraw błąd :D
około 2 lata temu
“który niebawem ukarze się na http://www.climb.pl”
Ukaże się jak się ukarze?