Nafplion, Peloponez – Grecja

Połowa lutego, za oknem nadal syf… w radiu jazz, w krakowskich knajpach dym, na Koronie magnezja zjada płuca. Czas na maleńkie reminiscencje zimowego wyjazdu do Grecji.
kalymnos11.jpg
Każdy widział i każdy podziwiał „Rock Trip Kalimnos”. Zaraz potem pierwsi polscy zdobywcy ruszyli szlakiem Sharmy i Grahama. I chyba wszyscy byli zakochani w tej maleńkiej wysepce z pięknymi skałami. Gdy otworzono nowe połączenia z Atenami wspinacze z kraju ojca założyciela latali tam z częstotliwością równą zajeżdżaniu naszego jaśnie oświeconego premiera pod dom mamusi. Idąc tym tropem sam kupiłem 2 bileciki do Aten na okres świąteczno-noworoczny. Cena 300 zeta obie strony za bilet. Prawie raj. 2 Tygodnie wolnego…
Jednak nie na Kalimnos padł nasz (mój i Asi – mojej partnerki od liny i nie tylko) wybór. Jedna wyspa to za mało na 16 dni. Na necie moją uwagę zwrócił sektor o nazwie Neraki, obok Nafplionu. Skała wyglądała całkiem okazale, więc decyzja zapadła…. Peloponez!
kalymnos99.jpg
Neraki – ja na Katheptis 8a

PSIE MIASTO
Lądowanie w Atenach było całkiem fajne. Prawie każdy wie już, jaki szok termiczny wywołuje podróż na południe. Jeszcze tylko rajd autobusem (facet zwykłym miejskim gratem leciał autostradą 120/godz. a w mieście nie zwalniał na światłach) ichniejszej komunikacji miejskiej z lotniska na Syntagma (Plac Konstytucji w sercu Aten) i … nic. Pusto, o poranku zimno i wszystko zamknięte. W przewodniku napisano, że Grecy to wyjątkowo religijny naród. Zgadzam się…. W święta mają wszystko zamknięte, a śpiewy kapłanów różnych wyznań, dzwony kościelne i ludzie machający różańcami na ulicy to normalka. W ciągu 2 tygodni przeżyliśmy 2 razy Boże Narodzenie.
Ateny to miasto dziwne. Podobno to najbrzydsza stolica Europy i nawet jako Krakus, którego państwa stolicą jest Warszawa muszę się zgodzić z tą opinia. Brud, kiepska architektura wszędobylskie watahy bezpańskich psów rzucających się na turystów to są właśnie Ateny. Jedyne, co warto zobaczyć to część starożytna (Akropol) oraz Plaka (miła, klimatyczna dzielnica) i … zmiana warty żołnierzy przed parlamentem. Ci kolesie są niesamowici, a ich parada to iście Monty Pythonowskie dzieło.
kalymnos111.jpg

kal2.jpg
FIVE TEN „FUNNY CLIMBER”

Tak więc Ateny zostawiamy za sobą i jazda do Nafplionu. Jedziemy tam autobusem KTEL z dworca o nazwie Kifissou 100. Nie polecam pociągu, bo to tułaczka. Po drodze do Nafplionu jest Korynt ale nie ma co sobie nim głowy zawracać…
Do Nafplionu jedziemy jakieś 3 godziny a bilet kosztuje ok. 12 euro.

NAFPLION
Nasza baza to według wielu (wraz z niżej podpisanym) najładniejsze miasto Grecji. Część zabytkowa miasta to ładne domki, wąskie uliczki i fajny klimacik restauracyjek. Nad miastem górują 2 twierdze: Palamidi i Akronafplia. Szczególnie ta druga robi wrażenie. Zbudowana na 200 metrowej skale gigantyczna budowla to świetny punkt widokowy i niezła rozgrzewka, kiedy do pokonania jest prawie 900 schodów.
kalymnos33.jpg

WSPIN
Wreszcie to, co najważniejsze. Gdy 26 grudnia przybyliśmy do Nafplionu byliśmy zrozpaczeni. Lało jak w Polsce i było zimno. Podobno to się zdarza… grudzień to najbardziej deszczowy miesiąc w Grecji (co oznacza, że i tak pada tam mniej niż u nas w najbardziej suchym miesiącu).
Jak tylko troszkę pogoda się uspokoiła, ruszyliśmy zobaczyć skały, szczególnie tę najciekawszą, czyli Neraki.
Droga pod skały to deptak dla turystów. Wszędzie znaki „zakaz wspinania”…. Pomyślałem, że to typowa ściema na zasadzie „jak damy znak, a ty sobie zrobisz krzywdę, to nic nam do tego”. Coś w tym jest, ale należy uważać, żeby komuś na łeb nie zrzucić kamyka. A jest to możliwe, bo duża część dróg biegnie nad wspomnianym deptakiem. Wyjątkiem jest właśnie Neraki oraz Mythology, które są troszkę na uboczu.
Wielką zaletą Neraki jest również to, że wystarczy kilkanaście minut słońca i temperatura wzrasta do 20 stopni, a skała jest sucha.
kalymnos55.jpg
Neraki

Oprócz Neraki mamy do wyboru kilka innych sektorów, bliżej miasta. Są to Panagitsa, Apsida (z super siłowym i parametrycznym Tonsai 7b), Octopussy (polecam Lust auf Mehr 6c), Park Bench (techniczne Greek Kamaki 7b i Amarylis 7a+), Orestis (kiepska asekuracja, ale ładne drogi do 7b) oraz Mythology (na prawo od Neraki – krótkie drogi do 7a).
kalymnos66.jpg
Widok na inne sektory

Neraki to około 30 dróg, z których najmocniejsze mają wycenę 8a. Jest też dużo dróg w przedziale 6c-7c. Dla średnio zaawansowanych to wyśmienity wspin – długie, nawet 30 metrowe drogi, dobre tarcie. Dla każdego – piękne widoki, cudowne słońce i plaża 20 metrów od skały. Kąpać się można nawet w Sylwestra.
Polecam: Me stelneis 6c; Mr. Snape Extension 6c+ (mocne); Anoixi 5c+ (łatwiutkie, ale widoki piękne); Rosso 6c+; Espresso 7a.

kalymnos77.jpg
Typowe 6c na Mythology – krótkie, przewieszone, z dobrymi chwytami.

kalymnos8.jpg
Cały rejon Nafplionu oferuje baaaardzo dużo dróg dla początkujących. Asia na 5c (Mythology)

kalymnos10.jpg
Pieprzyć zakazy

SPRZĘT
Potrzebna będzie lina 60 metrów (pamiętajcie o węźle na końcu), 12 ekspresów i długie spodnie (skała potrafi poharatać). Warto mieć kask dla asekuranta (żeby się nie czepiali).
INNE ATRAKCJE
Nafplion to wspaniałe miejsce dla tych, którzy w restowy dzień lubią coś zobaczyć – mamy w okolicy Mykeny, Epidauros i kilka innych starożytnych przybytków. Do wszystkich mamy dobre, szybkie i tanie połączenia autobusowe.
kalymnos12.jpg
Mykeny
kalymnos44.jpg
Twierdza w Nafplionie
PRZYDATNE INFORMACJE
Noclegi – ceny od 20 euro za pokój dwuosobowy z telewizją i łazienką na korytarzu. Za 30 euro można już zaszaleć. My nocowaliśmy u Dimitri Bekasa – cena 25 euro. Jak trafić… trudno wytłumaczyć. Spytajcie w którejś knajpce. Ludzie go tam znają. Tel. do tego jegomościa to 27520 24 594. Ogólnie noclegów do wyboru do koloru.
Jedzenie – w Nafplionie jest targ (tanie owoce), są też 2 supermarkety. Żywność stosunkowo droga!
Restauracje – polecam sałatkę grecką (w Grecji smakuje inaczej), nie polecam greckiej kawy.
Transport – Nafplion jak przystało na byłą stolicę ma super połączenia z innymi częściami Peloponezu i Atenami. Ceny ok.
Bilety do atrakcji turystycznych – ok. 6 euro bez zniżek, dla studentów połowa ceny lub za darmo. Ja pokazywałem legitymację Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji w Krakowie i wchodziłem za friko

PODSUMOWANIE
Nie polecam tego rejonu dla wspinaczy spod znaku 8a i więcej. Nie ma tutaj bowiem wielu dróg o tym stopniu trudności. Jest to wspaniały rejon dla wspinających się w szerokim przedziale 5a-7a. Oprócz tego to genialne miejsce dla tych, którzy nie chcą się tylko wspinać, ale chcieliby również zwiedzać i poznawać kulturę starożytnej Grecji.

PRZYDATNE LINKI:
http://www.planetmountain.com/English/Rock/crags/falesia.html?idfalesia=097 topo
http://climbargolis.com/produkt11.htm super strona. Pełne topo

Dobrego wspinu!
Michał Piszczek

Brak powiązanych wiadomości