- Strona główna
- Kalendarz
- Test butów
- Newsy
- Galeria
- Poradnik wspinaczkowy
- Prawie wszystko o karabinkach
- Metody asekuracji
- Jak wybrać uprząż wspinaczkową ?
- Buty wspinaczkowe Rock Pillars
- Skale trudności dróg wspinaczkowych
- Dziesięć zasad bezpiecznego wspinania
- Umiejętność asekuracji i operowania liną
- Węzły – niezbędne do przetrwania
- Przyrządy asekuracyjne
- Trening…? A na co to komu?! cz.1
- Ręce – pielegnacja
- 10 zasad treningu – by Udo Neumann
- Urazy ręki we wspinaczce sportowej
- Urazy palców: przyczyny i profilaktyka
- Zbułowanie: jak walczyć z kwasem mlekowym?
- Guma gumie nie równa…
- Woda – gasi pragnienie, skraca cierpienie
- Lód – dobry nie tylko w letni skwar
- Technika asekuracji i miękkie loty
- Stopy i stopnie. Pracuj nie tylko głową!
- Prana: jak oddychać?
- Nie tylko dla konia: uprząż
- Cienka granica czyli krótko o linach wspinaczkowych
- Rodzaje treningu na Campusie – Poradnik Wideo
- Interaktywny Przewodnik
- Filmy
- Pogoda
- Artykuły
- Kącik komiksu
- Kontakt
Islandia 2007
Wszystko zaczeło się od głupiej rozmowy na jakimś nudnym wykładzie, tak dla zabicia czasu… I udało się, wykład minął niepostrzeżenie, a świtające w głowie nowe pomysły i plany związane z Islandią, zamieniły następne dni i tygodnie w nieustanna burze myśli i poszukiwania odpowiedzi na pytania: jak…? kiedy…? dokad…?
Kliknij tutaj lub na zdjęcia aby przejść do galerii JKW.PL
Wszystko nabrało strasznie szybkiego tempa i zanim połapaliśmy się w tym, co się w istocie stało, już pod naszymi stopami, a właściwie skrzydłami naszego samolotu, mijaliśmy granatowe otchłanie Morza Północnego…
Islandia zabrała nam 7 miesięcy naszego życia, w zamian ofiarowała nam możliwość zobaczenia wielu rzeczy i zjawisk, z których istnienia nie zdawaliśmy sobie nawet sprawy, czasem katowała nas niekończącymi się deszczowymi godzinami i dniami spędzonymi w kątach naszych pokoi, czasem odbierała nam całą energie i wprowadzała w najciemniejsze zakątki depresji, a żeby znów na drugi dzień, wynieść nas na najwyższe wyżyny euforii…
Nie ma wątpliwości… jest to kraina kontrastów i kraina w niczym nie podobna do żadnego innego miejsca, w którym się wcześniej znalazłem.
Chciałbym w życiu podejmować same takie trafne decyzje, jak ta podjęta na tym nudnym wykładzie….:)
Zapraszam do obejrzenia galerii poświęconej naszej podróży, mam nadzieję, że zdjęcia te choć spróbują, zrekonstruować Wam to, czego tam doświadczyliśmy…
Brak powiązanych wiadomości
| Drukuj artykuł | Ten wpis został napisany przez Karnaś na 27 stycznia 2008 o 14:25, i jest w kategorii Wiadomości. Podążaj za odpowiedziami do tego wpisu przez RSS 2.0. Możesz napisać komentarz, lub trackbacka z Twojej własnej strony. |
























