Każdy kojarzy takie nazwy jak Peak District, Lake District czy Portland. Niewielu jednak słyszało ( Wliczając w to rodowitych Brytoli) o piaskowcowym rejonie Southern Sandstone znajdującym się 50 mil na południe od Londynu.
Grupa 12 mini rejonów rozsianych pomiędzy East Grinstead i Tunbridge Wells mimo swej marginalnej pozycji wsrod angielskich wspinaczy oferuje całkiem niezłe wspinanie, ale przede wszystkim jest naprawdę wartym odwiedzenia rejonem bulderowym.
Gdyby nie “etyka” stosowana przez lokalsów rejon ten mógłby z pewnością konkurować z wyżej wymienionymi najpopularniejszymi miejscówkami Anglii.

500-2-roberto-na-trawersie-6c-high-rocks.jpg

Etyka

Etyka jest dość specyficzna jak na piachy. Generalnie wszyscy używają wędki. Właśnie wszechobecna “węda” pozostawiała liczne głębokie, ohydne “blizny” na niemal wszystkich skalach rejonu. Nikt za to nie chce nawet słyszeć o obiciu ( chociażby metodą stosowaną na Hejszy) dróg na których nawet z węzłów nie da się założyć asekuracji.
Powód jest taki ze niemal 100 procent osób wspinających się w tym rejonie traktuje wspinanie bardzo rekreacyjnie ( Grill, piwko, wędka…itp). Na pytanie jak mam się wspinać jeśli nie chce wędkować pada zawsze ta sama odpowiedź -” Free solo climbing!!”

500-1-maja-na-slabie-stone-farm.jpg

Jak długo tam jeżdżę to nie spotkałem jeszcze… nikogo żywcującego. Po prostu nikomu obite skały do szczęścia nie są tam potrzebne. Magnezji używamy do woli. Nie wspinamy się po deszczu i nie używamy twardych szczotek do czyszczenia.

500-3-seweryn-na-superfly-7a-high-rocks.jpg

Rejony

Southern Sandstone to około 12 piaskowcowych mini rejonów z których najpopularniejsze to bez watpienia High Rocks ,Harrison Rocks, Eridge Rock Green, Bowls i Stone Farm.

Na High Rocks i Bowls ( jako że, znajdują się na terenie prywatnym) trzeba zapłacić za “wjazd” odpowiednio 5 funtów ( zdzierstwo!!) i 1.50f. Najbardziej boli to ze High Rocks to rejon z największą ilością najładniejszych boulderów. Oczywiście nie korzystamy z dziur (licznych) w płocie :)

500-1-maja-na-6a-harrison-rocks.jpg

Dla mnie najładniejszym rejonem pozostaje Eridge Rock Green. Rejon wyeksploatowany w jakiś 30 procentach ( jeśli chodzi o buldering) znajdujący się w lesie i mało popularny wśród lokalnych “wędkarzy”. Tam tez znajduje się najładniejszy boulder jaki robiłem: “Nightfall” 7c fb.

Skala

Na wędkowych drogach obowiązuje skala brytyjska
Na bulderach używa się skali FB.

500-3-roberto-na-trawersie-6c-high-rocks.jpg

Buldering

Największą zaletą całego rejonu są przepiękne buldery. Wspinamy się po wszystkim: dziurki, krawądki, itp ale przeważają oczywiście oblaki.

Problem jest z wycenami i nazwami poszczególnych baldów gdyż jak do tej pory rejon doczekał się tylko przewodnika po wędkowych ekstremach.

500-3-night-fall-7c.jpg

Czasem informacja służą tubylcy ( nie za często i nie za chętnie) czasem jakieś info można znaleźć w necie. Dla nas najlepszym źródłem informacji okazał się Vladko- Słowak mieszkający w Londynie od paru lat. Miałem też okazję rozmawiać z panem, który ma wydać przewodnik bulderowy po rejonie.
Miał wyjść w lutym…

Generalnie najtrudniejszym obecnie bulderem w Southern Sandstone ( jak i na północy Anglii) jest znajdujący się w High Rocks problem ” Chimera” autorstwa Iana Stronghilla.

Nie jest to jednak moim zdaniem ani najładniejszy ani zbyt logiczny bulder. Jest to po prostu trawers łączący parę problemów, ale co i jak dokładniej nie wiadomo.

Wiele (większość w zasadzie) bulderów jest nienazwanych i niewycenionych. Nadal pozostaje sporo miejsca na nowe propozycje. Sporo jest też naprawdę ciężkich projektów (od 8a wzwyż), które czekają na kogoś mocnego. Wielka zaleta rejonu jest fakt ze problemy są MOCNO wspinaczkowe, (czego nie można powiedzieć o niektórych jurajskich pseudo bulderach) czyli nie polegają tylko i wyłącznie na oderwaniu dupska od gleby. Jak to powiedział Jim Holloway “…żadnych tam gównianych startów z tyłka ” :)

Highballe

Alternatywa dla wędki jest możliwość pokonywania niewysokich (do około 6 metrów) dróg asekurując się wyłącznie crash padami. Świetna zabawa szczególnie jeśli atakujesz drogę od dołu nie używając wędeczki do rozpoznania bowiem większość highballi ma trudności na wyjściu. Często potrzeba do takiej zabawy 3 bądź więcej crashów i 2 spotujacych gdyż inaczej skończyłoby się to tzw. ” dachowaniem w kabriolecie”. Nie mniej jednak odpadnięcia nawet z 5-6 metrów są w miarę bezpieczne i lepsze to niż wiszenie jak worek kartofli na “wędce”.

500-nr-1-seweryn-na-7a-high-rocks.jpg

Southern Sandstone jest tez jedynym rejonem na południu Anglii gdzie można poczuć ” piękne okoliczności przyrody” ( czego nie można powiedzieć np. o kamieniołomach Portland) co dla mnie ma szczególne znaczenie gdyż miejsce w którym się wspinam jest dla mnie równie ważne jak samo wspinanie.

500-2-seweryn-na-7ab-magnetic-high-rocks.jpg

500-2-juras-na-palczastym-6a-high-rocks.jpg


Autor: bliźniak

Brak powiązanych wiadomości