- Strona główna
- Kalendarz
- Test butów
- Newsy
- Galeria
- Poradnik wspinaczkowy
- Prawie wszystko o karabinkach
- Metody asekuracji
- Jak wybrać uprząż wspinaczkową ?
- Buty wspinaczkowe Rock Pillars
- Skale trudności dróg wspinaczkowych
- Dziesięć zasad bezpiecznego wspinania
- Umiejętność asekuracji i operowania liną
- Węzły – niezbędne do przetrwania
- Przyrządy asekuracyjne
- Trening…? A na co to komu?! cz.1
- Ręce – pielegnacja
- 10 zasad treningu – by Udo Neumann
- Urazy ręki we wspinaczce sportowej
- Urazy palców: przyczyny i profilaktyka
- Zbułowanie: jak walczyć z kwasem mlekowym?
- Guma gumie nie równa…
- Woda – gasi pragnienie, skraca cierpienie
- Lód – dobry nie tylko w letni skwar
- Technika asekuracji i miękkie loty
- Stopy i stopnie. Pracuj nie tylko głową!
- Prana: jak oddychać?
- Nie tylko dla konia: uprząż
- Cienka granica czyli krótko o linach wspinaczkowych
- Rodzaje treningu na Campusie – Poradnik Wideo
- Interaktywny Przewodnik
- Filmy
- Pogoda
- Artykuły
- Kącik komiksu
- Kontakt
Southern Sandstone – bulderowo w Anglii
Każdy kojarzy takie nazwy jak Peak District, Lake District czy Portland. Niewielu jednak słyszało ( Wliczając w to rodowitych Brytoli) o piaskowcowym rejonie Southern Sandstone znajdującym się 50 mil na południe od Londynu.
Grupa 12 mini rejonów rozsianych pomiędzy East Grinstead i Tunbridge Wells mimo swej marginalnej pozycji wsrod angielskich wspinaczy oferuje całkiem niezłe wspinanie, ale przede wszystkim jest naprawdę wartym odwiedzenia rejonem bulderowym.
Gdyby nie “etyka” stosowana przez lokalsów rejon ten mógłby z pewnością konkurować z wyżej wymienionymi najpopularniejszymi miejscówkami Anglii.
Etyka
Etyka jest dość specyficzna jak na piachy. Generalnie wszyscy używają wędki. Właśnie wszechobecna “węda” pozostawiała liczne głębokie, ohydne “blizny” na niemal wszystkich skalach rejonu. Nikt za to nie chce nawet słyszeć o obiciu ( chociażby metodą stosowaną na Hejszy) dróg na których nawet z węzłów nie da się założyć asekuracji.
Powód jest taki ze niemal 100 procent osób wspinających się w tym rejonie traktuje wspinanie bardzo rekreacyjnie ( Grill, piwko, wędka…itp). Na pytanie jak mam się wspinać jeśli nie chce wędkować pada zawsze ta sama odpowiedź -” Free solo climbing!!”
Jak długo tam jeżdżę to nie spotkałem jeszcze… nikogo żywcującego. Po prostu nikomu obite skały do szczęścia nie są tam potrzebne. Magnezji używamy do woli. Nie wspinamy się po deszczu i nie używamy twardych szczotek do czyszczenia.
Rejony
Southern Sandstone to około 12 piaskowcowych mini rejonów z których najpopularniejsze to bez watpienia High Rocks ,Harrison Rocks, Eridge Rock Green, Bowls i Stone Farm.
Na High Rocks i Bowls ( jako że, znajdują się na terenie prywatnym) trzeba zapłacić za “wjazd” odpowiednio 5 funtów ( zdzierstwo!!) i 1.50f. Najbardziej boli to ze High Rocks to rejon z największą ilością najładniejszych boulderów. Oczywiście nie korzystamy z dziur (licznych) w płocie :)
Dla mnie najładniejszym rejonem pozostaje Eridge Rock Green. Rejon wyeksploatowany w jakiś 30 procentach ( jeśli chodzi o buldering) znajdujący się w lesie i mało popularny wśród lokalnych “wędkarzy”. Tam tez znajduje się najładniejszy boulder jaki robiłem: “Nightfall” 7c fb.
Skala
Na wędkowych drogach obowiązuje skala brytyjska
Na bulderach używa się skali FB.
Buldering
Największą zaletą całego rejonu są przepiękne buldery. Wspinamy się po wszystkim: dziurki, krawądki, itp ale przeważają oczywiście oblaki.
Problem jest z wycenami i nazwami poszczególnych baldów gdyż jak do tej pory rejon doczekał się tylko przewodnika po wędkowych ekstremach.
Czasem informacja służą tubylcy ( nie za często i nie za chętnie) czasem jakieś info można znaleźć w necie. Dla nas najlepszym źródłem informacji okazał się Vladko- Słowak mieszkający w Londynie od paru lat. Miałem też okazję rozmawiać z panem, który ma wydać przewodnik bulderowy po rejonie.
Miał wyjść w lutym…
Generalnie najtrudniejszym obecnie bulderem w Southern Sandstone ( jak i na północy Anglii) jest znajdujący się w High Rocks problem ” Chimera” autorstwa Iana Stronghilla.
Nie jest to jednak moim zdaniem ani najładniejszy ani zbyt logiczny bulder. Jest to po prostu trawers łączący parę problemów, ale co i jak dokładniej nie wiadomo.
Wiele (większość w zasadzie) bulderów jest nienazwanych i niewycenionych. Nadal pozostaje sporo miejsca na nowe propozycje. Sporo jest też naprawdę ciężkich projektów (od 8a wzwyż), które czekają na kogoś mocnego. Wielka zaleta rejonu jest fakt ze problemy są MOCNO wspinaczkowe, (czego nie można powiedzieć o niektórych jurajskich pseudo bulderach) czyli nie polegają tylko i wyłącznie na oderwaniu dupska od gleby. Jak to powiedział Jim Holloway “…żadnych tam gównianych startów z tyłka ” :)
Highballe
Alternatywa dla wędki jest możliwość pokonywania niewysokich (do około 6 metrów) dróg asekurując się wyłącznie crash padami. Świetna zabawa szczególnie jeśli atakujesz drogę od dołu nie używając wędeczki do rozpoznania bowiem większość highballi ma trudności na wyjściu. Często potrzeba do takiej zabawy 3 bądź więcej crashów i 2 spotujacych gdyż inaczej skończyłoby się to tzw. ” dachowaniem w kabriolecie”. Nie mniej jednak odpadnięcia nawet z 5-6 metrów są w miarę bezpieczne i lepsze to niż wiszenie jak worek kartofli na “wędce”.
Southern Sandstone jest tez jedynym rejonem na południu Anglii gdzie można poczuć ” piękne okoliczności przyrody” ( czego nie można powiedzieć np. o kamieniołomach Portland) co dla mnie ma szczególne znaczenie gdyż miejsce w którym się wspinam jest dla mnie równie ważne jak samo wspinanie.
Autor: bliźniak
Brak powiązanych wiadomości
| Drukuj artykuł | Ten wpis został napisany przez blizniak na 18 sierpnia 2007 o 12:44, i jest w kategorii Bouldering, Wiadomości. Podążaj za odpowiedziami do tego wpisu przez RSS 2.0. Możesz napisać komentarz, lub trackbacka z Twojej własnej strony. |


























