Jacek Matuszek powtórzył droge Jelito Diabła VI.5+/6. Trenował i wyjechał w Sokoły z tym właśnie celem i go zrealizował. Pozostaje mu tylko Mephisto i Egzorcysta, które są wariantami drogi, kolejno trudniejszymi (ograniczniki)

img_2756-2.jpg
Jacek Matuszek na Jelicie Diabła VI.5+/6 (foto. Linka)

Mieliśmy ambitny plan rozwiesić Highline między Sokolikami, ale wiatr uniemożliwoł nam tą próbę. Jednak w lesie znaleźliśmy 2 skały i rozwieśliśmy go na wysokości 5m. Respekt dla ludzi, którzy dają radę! Nikt nie ruszył z miejsca, pomimo jakotakich umiejętności.

img_2631.jpg
Próby naziemne

Ponadto kilka kwestii.

Palenie w skałach.

Nie ulega wątpliwości, że skały są miejscem publicznym, szczególnie podczas majówki sciągaja tam rzesze ludzi szukających aktywnego odpoczynku, wyniku lub czegokolwiek tam jeszcze. Stojąc pod Sukiennicami w tłumie co najmniej 15 osób 2 młodych łepków zrobiło sobie przerwę na fajusię. Poczekałem trochę, ale jako zażarty wróg nie wytrzymałem i poprosiłem o zgaszenie owych papierosów.

Pytanie: Czemu tylko ja ?

Potem kila osób pod nosem uznało moją ideę, szkoda tylko, że nikt nie zwraca na to uwagi.

2 – Spanie w Sokołach na dziko już nie jest tolerowane. Pomimo, że utrzymywaliśmy porządek i ciszę, straż leśna dała jasno do zrozumienia – out. No nic, pozostaje Camp. A my bylismy nielegalni przez 4 dni.

Brak powiązanych wiadomości