- Strona główna
- Test butów
- Kalendarz
- Newsy
- Galeria
- Poradnik wspinaczkowy
- Prawie wszystko o karabinkach
- Metody asekuracji
- Jak wybrać uprząż wspinaczkową ?
- Buty wspinaczkowe Rock Pillars
- Skale trudności dróg wspinaczkowych
- Dziesięć zasad bezpiecznego wspinania
- Umiejętność asekuracji i operowania liną
- Węzły – niezbędne do przetrwania
- Przyrządy asekuracyjne
- Trening…? A na co to komu?! cz.1
- Ręce – pielegnacja
- 10 zasad treningu – by Udo Neumann
- Urazy ręki we wspinaczce sportowej
- Urazy palców: przyczyny i profilaktyka
- Zbułowanie: jak walczyć z kwasem mlekowym?
- Guma gumie nie równa…
- Woda – gasi pragnienie, skraca cierpienie
- Lód – dobry nie tylko w letni skwar
- Technika asekuracji i miękkie loty
- Stopy i stopnie. Pracuj nie tylko głową!
- Prana: jak oddychać?
- Nie tylko dla konia: uprząż
- Cienka granica czyli krótko o linach wspinaczkowych
- Rodzaje treningu na Campusie – Poradnik Wideo
- Interaktywny Przewodnik
- Filmy
- Pogoda
- Artykuły
- Kącik komiksu
- Kontakt
Archiwum dla Październik, 2007
Pamiętajmy o ofiarach…
paź 30th
15 października 2007 to pierwsza rocznica śmierci Kasi Mazurek. Jej przyjaciele i rodzina umieścili na symbolicznym cmentarzu ofiar Tatr, przy kaplicy na Wiktorówkach, tablicę pamiątkową. Sygnatariuszy apelu ORLA PERĆ-NASTĘPNE STULECIE, reprezentowała na uroczystości Irena Rubinowska.
Climb.pl wspiera i wspierał akcję dotyczącą Orlej Perci. Udało się osiągnąc porozumienie. Wciąż na forach internetowych toczą się dyskusję na temat bezpieczeństwa w Tarach. Nie zapominajmy o wszystkich ofiarach…nie tylko o Kasi Mazurek…

źródło: orlaperc.info.pl
LUMIGNANO :: Ucieczka przed końcem sezonu
paź 25th
Zmarznięci po dwóch weekendach wspinaczkowych na Jurze postanowiliśmy poświęcić ostatnie dni urlopu i wyjechać do jakiegoś cieplejszego regionu. Nikt z ekipy przecież nie chciał już skończyć sezonu, a ja w szczególności, bo dla mnie tak naprawdę sezon się dopiero zaczął (praca szkodzi wspinaniu!!! ;] ). Ponieważ do dyspozycji mieliśmy tylko 9 dni, padło na Lumignano. W składzie: Alicja Snakowska, Krzysztof „Imperator” Zysk, Adrian Kowalik, Krycha Sabaj, wybraliśmy się do Włochenii po drodze odwiedzając Franken(dz)jurę :)
Na Franken Imperator wciągnął Früchte des Zorns 7c (IX) RP i poza tym nic mocnego nie padło… po prostu musieliśmy się przekimać i korzystając z super pogody, postanowiliśmy podelektować się lajtowym wspinankiem :) Wieczorem ruszyliśmy w dalszą drogę i nad ranem dotarliśmy do Lumignano onsajtując zjazd z autostrady :)

Centrum Lumignano; za kościołem (w centralnej części) sektor Chiesa (fot. Krycha)
W pierwszy dzień wspinu mięliśmy idealną pogodę… optymalna temperatura, sucho i chmurki… zatem Imperator powiesił expresy, zaplastrował paldony i bardzo szybko rozprawił się z Orient express (7b+) :) Ala i Adriano onsajtowo i flashowo pokonywali drogę za drogą… choć luminianowskie szóstki do łatwych nie należą ;] Kolejne dni były ciepłe (noce też za sprawą odpowiedniej ilości paliwa winnego :) ) i spędzaliśmy je wpinając się, wspinając się, wspinając się, grając w szachy i gotując z Imperatorem :)

Sektor Classica (fot. Krycha)
(Niestety, znów brak zdjęć wspinaczkowych ponieważ nikomu nie chciało się wisieć z aparatem na linie)
Lumignano jest mało popularnym regionem wśród wspinaczkowej polonii (może dlatego że nie łatwo zasiekać tam wysoki numerek ;] ) z tego powodu dla zainteresowanych trochę nudów o lokalizacji, dojeździe, wycenach i charakterze wspinu.
Lokalizacja i dojazd
Lumignano ulokowane jest na północy Włoch w regionie Veneto, nieopodal Vicenzy i Padovy (ok. 65 km do Venecji). Dojazd na ogół zajmuje jakieś 14h wpadając na autostradę koło Opola, jadąc przez Niemcy i Austrię (przez Czechy nie warto- gorsze drogi i opłaty za autobanę).

Jako takiego campingu nie ma w Lumignano. Wszyscy zawsze przebywają na parkingu w samej miejscowości. Ludność tubylcza jest wyjątkowo wyrozumiała więc nie trzeba ukrywać się po krzakach, można spokojnie rozbić namiot bezpośrednio na parkingu. Parking posiada bardzo przydatne miejsce- łazienkę z umywalką :) także kąpiele dostępne za free.
Wspinanie
Dookoła samego Lumignano jest kilka sektorów, głównie wystawy południowej. Z tego powodu rejon ten nadaje się do wspinania raczej w okresie późno jesiennym i wczesno wiosennym (w lutym w dzień też jest znośnie… lecz w nocy temp. ujemna).
Zawsze jak tu jestem wydaje mi się że lokalni Włosi traktują ten region jak „treningowy panel”… ładują na wędę wszystko jak leci od 7a do 8b z niesamowitym zacykiem :)
Charakter wspinania siłowo- techniczny, tzn… drogi wymagają umiejętności i mocy do wyjścia z przewieszonka na techniczną płytę bądź techniki w płycie i mocy na boulderowej niespodziance :) Trudności dróg 5a-8b+/c (w tym kilka dwuwyciągówek). Co do podejścia pod skały to jest do zniesienia dlatego nie ma też konieczności kimania w skałach.
Do najbardziej popularnych sektorów należą: Classica, Brojon, Chiesa i Eremo (pewnie dlatego że najłatwiej do nich trafić).


Classica – główna ściana (fot. Krycha)

Brojon, Pilastro i Strapiombi (fot. Krycha)

Chiesa Classico (fot. Krycha)
Skałoplan wszystkich sektorów do zakupienia w lokalnym barze za 20 EURO. Topo niektórych sektorów można ściągnąć z http://lezec.cz lub http://www.planetmountain.com.
kilka ciekawych time killerów
paź 24th
Poniżej link to zawody redbull Bockbuster w Wiedniu. Koncepcja sprowadzenia prawdziwych bloków skalnych z całego świata i wykorzytanie ich do zawodów boulderowych. Check this out !
Red Bull Blockbuster
źródło: www.redbull.at
Ciekawe ie taka przyjemność się ceni jakby tak sobie sprowadzić balda na podwórko ?
I kolejn link to film z pomysłem starym jak świat. Ale WYKONANIE GENIALNE !
Balancing Point
Posted Aug 10, 2005
Danny Brown employs “reverse destruction” of rock sculptures and dazzles the eye in this magical short film.
jesienne izmy
paź 18th
Korzystając z okna pogodowego i sposobności ruszenia w kierunku ‘Helmutów’ w zawrotnym tempie autobusu wycieczkowego (jazda trwała 13h) udałem się do Goettingen, żeby okurzyć tamtejsze piaskowce. Wybrałem się bez towarzyszy, zatem bouldering w samotności pośrodku lasu był jedyną (zacną zresztą ) przyjemnością której oddawałem się przez dni kilka.
Poniżej przedstawiam jesienne impresje z tamtego zakątka, o który warto zahaczyć jeśli ktoś wybiera się do Bleau, (jest po drodze). Wellenwand i okoliczne kamolki w wyjątkowo suchej porze prezentują się świetnie.
Znajdziemy tam łatwe przystaweczki od 6a do 7c ( a może to tylko projekty??), wspinanko godne polecenia 4 metrowy dach wellenwand robi wrażenie i ładnie ładuje.
Więcej >
Jura powtórzenia
paź 18th
Ostatnimi czasy, umknęły naszej uwadze działania naszych kolegów z KACE. Łukasz Dębowski, powtórzył drogę Sebastiana Wutke Agaave VI.6+, (prawdopodobnie pierwsze powtórzenie tej kombinacji) Przypomnijmy że Łukasz jest stałym bywalcem Okiennika i chyba niewiele mu już do odhaczenia poza Złem Koniecznym VI.6+/7. Gratulacje tym bardziej ze jest to życiowy max. i czekamy na dalsze wieści. Kilka dni później dorzucił szybkie RP Ody Do Pytona VI.4+ palczastej propozycji ‘Szalonego’ z lat ‘wiertła fi=13′.;]
Kajetan Koperwas (KW Katowice) od strzału puścił w niepamięć zmaganie z Landrynkową Miłością VI.3+/4 w Mirowie, tym samym podnosząc swojego OS-sajtowego maxa w Polsce.
Niejaki Adrian z Opola pokazał, że buła po powrocie z wysp nie rdzewieje, i jak to ma w zwyczaju, bez treningu na pierwszym wyjeździe w skały zasiekał Rysę Kurtyki VI.3 Flash‘em. !!! A co dopiero jak się weźmie za trening ;]!!
